View Full Version : Niedokladnosc AF'a w roznych puszkach
Witajcie :razz:
Mam sprzet jak w stopce. Obiektywom nie moge nic zarzucic - ok sa z gornej polki, ale nie o to chodzi. Chodzi o BODY :twisted:
AF niestety ale daje wielokrotnie ciala (czyt. czesto nie trafia w cel). Na forum wiele jest o tym gdy rozmowa toczy sie o 350D. Ale wielokrotnie uzytkownicy 20D po przesiadce na wyzsze modele narzekali na AF'a dwudziestki. Rozumiem, ze to nie jest puszka profi, ale czy firma moze/powinna pozycjonowac sprzet wg trafnosci/dokladnosci dzialania AF'a ???? Przeciez to bezeduuura !!!!!! :evil: :evil: :evil: Rozumiem, ze te lepsze i drozsze mialyby szybciej dzialajacy, lepiej sledzacy itp. ale jak mozna sprzedawac aparat gdzie na 10 fotek kilka jest do dupy? To moze te najtansze lustrzanki nie powinny miec wcale AF'a, tylko MF? :idea: Paranoja... Jest przeciez wiele innych rzeczy, jakie moga roznic sprzet amatorski i tanszy od tego profesjonalnego. Ale jak mozna podstawowa rzecz jaka jest nastawianie ostrosci pozycjonowac? To tak jakby tylko najdrozsze samochody jezdzily prosto a czym tanszy, tym krzywiej :twisted: ;-)
Powiedzcie, co uwazacie i dlaczego takie cos w ogole ma miejsce?
KuchateK 01-08-2006, 20:33 Mam kilka fotek kiepskich z winy AF... Ale nie na 10 a raczej na 10 tysiecy.
Czasami mam wrazenie, ze niektorzy wchodza do jakiejs ciemnej nory bez zastanowienia a potem narzekaja, ze aparat nic nie widzi... Troche rozsadku. To jest system ktory potrzebuje do dzialania swiatla.
Ja sprzet jak w opisie :P I mogę potwierdzić ze najsłabszym ogniwem jest tu 350d.
Ostatnio sie przerazilem ze mam FF na 70-200 ale na szczęscie (?) okazało się że to wina body.
towersivy 01-08-2006, 20:36 Jestem tego samego zdania!
Jeszcze mam 3 puszki od starego juz 1D przez 20D po 5D i najpewniejszy AF mam w starenkim 1D w zasadzie nie ma czegos takiego jak przestrzał mowie o eLkach bo za wyjatkiem stałek tylko takie mam, o servo nie bede wspominał bo to przepasc.20D nie jest wcale duzo lepszy od pod wzgledem dokładnosci AF od 350D miałem te puszki i wiem co pisze. O 5D juz nie mozna powiedziec ze ma słaby AF napewno jest sporo lepszy od 20D ale tez i gorszy od 1D mysle ze to taki zloty srodek.
caravaggio 01-08-2006, 20:40 Przepraszam ze sie zapytam, ale... czego sie tak naprawde spodziewacie? Kupujecie Daewoo Nubire i liczycie, ze bedzie przyspieszal jak Ferrari F40? :lol:
To chyba logiczne, ze amatorskie aparaty maja amatorskie uklady AF. Jak chcecie miec pewnosc i niezawodnosc, to kupcie sobie 1D(s)... albo nie marudzcie ;-)
Widzę że dla niektórych niedłuo bedzie potrzebny pomiar lserowy z dokadnością do 1/100 mm, by byli zadowoleni. Może w ciemnosciach stosowć manual, Panowie.
KuchateK 01-08-2006, 20:42 To ze AF w takim 20D jest gorszy od puszek wartych kilka razy tyle to prawda, ale nie jest napewno nieuzywalny jak go niektorzy maluja.
no wlasnie a jak to jest z przesiadka z 350D na 30D - da sie zauwazyc odczuwalna roznice w dzialaniu AF tudziez jego szybkosci ? czy taka przesiadka zbyt wiele nie pomoze ?
no wlasnie a jak to jest z przesiadka z 350D na 30D - da sie zauwazyc odczuwalna roznice w dzialaniu AF tudziez jego szybkosci ? czy taka przesiadka zbyt wiele nie pomoze ?
IMO różnicę da się zaobserwować i wreszcie tamron 28-75 jakoś rzadziej ma FF na 28 i 2.8 :)
Trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedna rzecz - czyli matryca a AF.
Jak dotad nikt nie mowił o kiepskim af w 10d czy 300d -wynikało to z tego ze matryca 6MP nie wyciaga tyle co 8MP. Ta większa wyciaga najostrzejsze partie obiektywu - czyli te nawet kilka cm rożnicy w AF pozwala na dostrzeżenie przy matrycy 8MP ostrzejszych parti obrazu nawet w kiepskich obiektywach. Sam sie na to w...
Przy lepszych obiektywach pole super ostrosci jest wieksze.
Korpus 1d moze nie miał dokładniejszego AF ale matryca rejestrujaca mniej szczegółów (większe piksele) nie wyciagała takiego max z obiektywów.
To samo dotyczy sie 5d wieksza matryca -ale nie wiecej MP na cm2 -było pisane. ( jakośc zdjęć to rownież soft)
Niestety pogoń za XXXMP nie idzie w parze z dopracowywaniem AF.
Nie dziwmy się że Canon, ktory przede wszystkim chce zarabiać pieniądze nie pracuje nad tym by w korpus amatorski 350, 20,30 - a nawet 5D - nie oszukujmy się 5D został zrobiony dla ambitnych amatorow - to w takich krajach jak nasz stosuja go profesjonaliści - nic im nie ujmujac.
Przy odbitkach te bardziej wyostrzone pola nie sa tak bardzo widoczne jak na monitorze. a jak ktos odnija do A4 to prawie wcale. gdy robi na F8 to niezauważalne.
Tak dla porownania otworzyłem sobie zdjęcia z NIkona D70 robione z kumplem w tym samym czasie na prof obiektywach - i co -ostrość na całym polu af ale duzo mniejsza (mniej szczegółów) od mojej na 350D - to potwierdziło moją teorię.
Dlatego też moje posty o porownanie z AF z D200 -tam ten problem moze wystapić.
Jeśli sie myle niech mnie ktoś poprawi.
Michał
moge napisac dokladnie to samo co przedmowca :)
tammi jakos przestal sie mylic. ba, nawet jakos rzadziej znajduje uzasadnienie do stwierdzenia, ze znow aparat dal d. i zdjecie jest z ostroscia ustawiana na kosmos. ja tam ze swojego AF jestem zadowolony. ale moze malo wymagajacy jestem...
Przepraszam ze sie zapytam, ale... czego sie tak naprawde spodziewacie? Kupujecie Daewoo Nubire i liczycie, ze bedzie przyspieszal jak Ferrari F40? :lol:
To chyba logiczne, ze amatorskie aparaty maja amatorskie uklady AF. Jak chcecie miec pewnosc i niezawodnosc, to kupcie sobie 1D(s)... albo nie marudzcie ;-)
To nie jest logiczne :twisted: Dokladne lapanie ostrosci to podstawowa funkcja jakiej oczekujesz od aparatu, dlatego uwazam, ze nie powinna byc czynnikiem roznicujacym klase sprzetu :idea:
ps
a co do przykladu samochodowego, to Twoja Nubira powinna nie tyle nie przyspieszac jak Ferrari ale do tego jezdzic krzywo (jak juz wczesniej napisalem) ;)
caravaggio 01-08-2006, 21:31 Fotna - przepraszam, ale co wspolnego ma fizyczny rozmiar matrycy z precyzja ukladu AF?
Tu chodzi o to ze przy matrycy potrafiacej pokazać mniej szczegułów obiektyw jest bardziej rowno ostry. tz tam gdzie na na matrycy o większej zdolności odwzorowania czyli więcej MP na cm2 jest bardzo ostro to na matrycy mniejszej jest tak samo ostro jak na boku oszaru ostrego w pierwszym przypadku.
Przekłada sie to, na to że widzimy wiekszy obszar ostry (tak jakby było większe GO) stad nie dostrzegalny jest błąd AF w przediale kilku cm.
Michał
Janusz Body 01-08-2006, 21:54 Tu chodzi o to ze przy matrycy potrafiacej pokazać mniej szczegułów obiektyw jest bardziej rowno ostry. tz tam gdzie na na matrycy o większej zdolności odwzorowania czyli więcej MP na cm2 jest bardzo ostro to na matrycy mniejszej jest tak samo ostro jak na boku oszaru ostrego w pierwszym przypadku.
Przekłada sie to, na to że widzimy wiekszy obszar ostry (tak jakby było większe GO) stad nie dostrzegalny jest błąd AF w przediale kilku cm.
Michał
Hold on :) CoC na APS-C to cuś ok 0.018mm a na FF to 0.030mm
no wlasnie a jak to jest z przesiadka z 350D na 30D - da sie zauwazyc odczuwalna roznice w dzialaniu AF tudziez jego szybkosci ? czy taka przesiadka zbyt wiele nie pomoze ?
Szybkość AF w 30D jest wyraźnie większa niż w 350D, zauważysz to natychmiast nawet z takim tanim obiektywem jak 50 1.8.
Centralne pole z obiektywami o jasności >=f/2.8 działa naprawdę nieźle. Pozostałe potrzebują niestety tyle samo światła co centralny w 350D. Przy okazji regulacji swojej 30-tki i 85/1.8 robiłem rózne testy ze statywu, przeostrzając ręcznie po każdym zdjęciu na zmianę w każdą ze stron żeby AF sobie ustawił ostrość od nowa i mogę powiedzieć że zdecydowana większość trafiała prawie idealnie w punkt. Raz na 20 trafiało się zdjęcie na którym widać było że płaszczyzna ostrości jest przesunięta do 1/3 wielkości GO w tył lub w przód. Strzałów zupełnie OOF nie zauważyłem jeszcze ani razu.
Jedyne co trochę rozczarowuje mnie w 30D to boczne punkty AF, mogli je zrobić krzyżowe, bo są momenty gdy nawet przy przyzwoitym świetle nie da się nimi ostrości złapać.
Sposób pozycjonowania aparatów przez Canona od zawsze mi się nie podobał i przy zmianie aparatu wywołuje zawsze niezłą frustrację. Okazuje się że aby dało się w miarę pewnie ustawić ostrość to trzeba kupić minimum 20D, albo słabszym modelem robić po kilka strzałów zajeżdżając bez sensu migawkę. Już o tym niedawno pisałem, tak po prostu działa marketing. Zanim kupisz 350D to naoglądasz się ostrych zdjęć w sieci bo tych z FF/BF nikt przecież nie pokazuje, a potem zaczyna się narzekanie. Ale kasę zdążyłeś wydać, skasowali cię i się cieszą. Jak sobie pomyślę co Canon musiałby zepsuć w 350D żeby wypuścić model 3000D to tylko pozostaje współczucie dla tych którzy taki sprzęt kupią.
ja potwierdze teze kuchatka
mam 20D i na kikanascietysiecy fotek nieliczne nieostre
trzeba pamietac o zasadach lapania ostrosci w lustrze
lapiemy ostrosc na kontrastowych powierzchniach czy raczej powiedziec liniach
warto miec wiec zewnetrzna lampe ze wspomaganiem i to prawie rozwazuje calkowicie problem bo wpomaganie robi wlasnie kontrastowe kreseczki
druga sprawa uzywam dodatkowo centralnego punktu do af i zawsze celuje na takie linie jesli nie mam lampy i tylko w extremalnych ciemnosciach nie ustawie af bez lampy
lokowaty 01-08-2006, 22:56 Witam!
Potwierdzam, nawet korzystac z AF trzeba umieć.
Jezeli ktos mysli ze ma aparat cyfrowy to nawet pod słońce może fotografować to się myli.
Cyfra nie cyfra zasady fotografi są te same.
Zgadzam się że pkt AF trzeba szukać, lub wspomoc aparat w jego trafnym ustawieniu.
Czasem korzystam z jasnego pkt na obiekcie, coś tam lsni od swiatła.
W którymś z postów na tym forum przeczytałem że ktoś próbował sfocić zdjęcie w ramce, ostra okazała się ramka i nagle podejrzenia o FF/BF. A ja sie pytam na czym miał się zaczepić AF?
Pzdr!
Witam!
Potwierdzam, nawet korzystac z AF trzeba umieć.
Jezeli ktos mysli ze ma aparat cyfrowy to nawet pod słońce może fotografować to się myli.
:mrgreen: no nie wiem jak twoj aparat ale moj pod slonce moze fotografowac...ba nawet czasmi fajnie to wychodzi ...
a co do AF no to chyba wiadomo ze placi sie za dokladnosci - im cos jest czulsze i dokladnijesze tym drozsze, wiadomo rowniez ze 350D to jest tzw. entry level - czyli segment ktory nie ma zadowlic profesjonalistow a jedynie puszka ktora maja kupic ludzie zeby wejsc w system, jedyny sluszny ;-).... no i z tego wynika duzo rzeczy:
1. musi byc tani
2. musi miec kilka bajerkow
3. musi byc lepszy niz konkurencja
ale
4. nie musi byc najlepszy w systemie
5. nie moze bysc wystraczajacy dla wymygajacych bo oni chetnie wydadza wiecej zeby miec lepszy sprzet
poza tym pozycjonowanie body trzeb zrobic w oparciu o inne rynki np USA... 350D to jest zabawka dla dzieci, 30D kupi sobie kazdy mlodzieniec co sie zainteresuje fotografia, itd...
a uzywajac podanych tutaj porownan motoryzacyjnych ;-)
Nie spodziewajmy sie ze Nubira bedzie miala cokolwiek z Ferrari... jednym i drugim da sie jezdzic, ale porownujemy ich parametry, wykonanie itp...
Chcesz miec lepszy AF?... plac i placz
slawi_3000 02-08-2006, 08:23 pozycjonowanie body trzeb zrobic w oparciu o inne rynki np USA... 350D to jest zabawka dla dzieci, 30D kupi sobie kazdy mlodzieniec co sie zainteresuje fotografia, itd...
To nie jest tak. W USA, ale i w np. w Niemczech (jestem tam na forach dslr) bardzo wielu bardzo dobrych, aktywnych na forach fotografów semiprofesjonalnych używa 350d i nawet 300d. Znacznie więcej inwestują w szkło.
A 30d w porównaniu z 350 jest zdecydowanie lepsza. Z L-kami praktycznie nie ma problemów z AF, pod warunkiem oczywiście, że używa się centralnego punktu. Ale mi (i nie tylko :-) ) i tak jest łatwiej przekadrować, niż przełączać pkty AF.
Z L-kami praktycznie nie ma problemów z AF, pod warunkiem oczywiście, że używa się centralnego punktu. Ale mi (i nie tylko :-) ) i tak jest łatwiej przekadrować, niż przełączać pkty AF. A przełączyłeś sobie w CF na bezpośredni wybór punktu?
wg mnie nie chodzi o to ze aparaty typu 300d czy 350d ustawiaja ostrosc 2x, czy nawet 3x dluzej niz ich koledzy z mniejszymi cyferkami, mi chodzi o to zeby ostre bylo tam gdzie ustawiam ostrosc.
i jakos nie przemawia do mnie gadanie typu ze jak chcesz miec ostro to kup sobie 1d
chyba ostrosc ustawia sie po to zeby fota byla ostra
zawsze wspominam analogi, czy robilem canonem 3000 czy canonem 300 czy 33 czy z jeszcze mniejszymi cyferkami to nie mialem takiej ilosci zjeba... zdjec co teraz z 350d a foty to zwykle 10x15 a od swieta 15x21-roznice widac
A przełączyłeś sobie w CF na bezpośredni wybór punktu?
a co funkce af maja do wyboru punktu af?
caravaggio 02-08-2006, 10:43 a co funkce af maja do wyboru punktu af?
Moze na przyklad to, ze dzieki odpowiedniemu ustawieniu odpowiedniej C.Fn aktywny punkt AF wybiera sie przy pomocy dzojstika w sposob intuicyjny nie odrywajac oka od wizjera?
wg mnie nie chodzi o to ze aparaty typu 300d czy 350d ustawiaja ostrosc 2x, czy nawet 3x dluzej niz ich koledzy z mniejszymi cyferkami, mi chodzi o to zeby ostre bylo tam gdzie ustawiam ostrosc.
i jakos nie przemawia do mnie gadanie typu ze jak chcesz miec ostro to kup sobie 1d
chyba ostrosc ustawia sie po to zeby fota byla ostra
I to jest właśnie sedno sprawy. Wg mnie Canon robi kaszanę wypuszczając na rynek aparaty z takim AF jak w 350D. Może zakladają że najgorszy model będzie używany z ciemnymi szkłami typu KIT i nikt nie będzie płakał że jest trochę niedokładnie. Zanim kupiłem 350D to wydawał mi się ósmym cudem świata. Po bliższym zapoznaniu się ze sprzętem wyszły jego wady i odkąd zmieniłem na 30D to 350-tka ze swoim AF wydaje mi się kupą szmelcu. Pewnie będę mieć takie samo wrażenie jak zamienię kiedyś 30-tkę na 6D.
ErnestPierwszy 02-08-2006, 11:04 czy robilem canonem 3000 czy canonem 300 czy 33 czy z jeszcze mniejszymi cyferkami to nie mialem takiej ilosci zjeba... zdjec co teraz z 350d a foty to zwykle 10x15 a od swieta 15x21-roznice widac
Kiedyś był 1 potem 3 punkty AF i współna technologia dla wszystkich body. Nigdy nie miałem nieostrych zdjęć z eosa 500.
Teraz Canon może sobie pokombinować i różnicować body pod różnymi względami.
Robiłem fotki 5D (zaraz robiłem, pożyczył mi kolega na 10 zdjęć:) i AF działał z prędkoscią "podświetlną" a 350D z tym samym szkłem (EF24-105) zauważalnie wolniej, a było szaroburo i ciemnawo.
Nie ma co się oszukiwać, tanie body=tanie wszystkie rozwiązania. Od plastikowej obudowy, przez delikatną migawkę po wolny AF...
Dodatkowo od 20D w zwyż centralny punkt korzysta z f<2.8 a 350D nie:( A takie 5D i 1D mają jeszcze "ukryte" dodatkowe "podpunkty" (znaczy krzyżowe - widomo o co chodzi:)...
caravaggio 02-08-2006, 11:27 A takie 5D i 1D mają jeszcze "ukryte" dodatkowe "podpunkty" (znaczy krzyżowe - widomo o co chodzi:)...
5D ma ukryte 6 dodatkowych punktow, 1D nie. Za to 1D ma siedem krzyzowych dla F<2.8, z czego centralny krzyzowy dla F<4.0.
Dodam tylko, ze te dodatkowe punkty w 5D dzialaja tylko w AI Servo jako wspomaganie przy sledzeniu obiektu, wiec ich znaczenie jest w wielu przypadkach zadne.
ErnestPierwszy 02-08-2006, 11:31 5D ma ukryte 6 dodatkowych punktow, 1D nie. Za to 1D ma siedem krzyzowych dla F<2.8, z czego centralny krzyzowy dla F<4.0.
I dlatego zapinając drogie szkło do drogiego body jest tak super... a AF z 350D nie "zauważy" szkła za 5000 zł i ludzie zaczynają narzekać, takie super obiektyw i niewiele się zmieniło w pracy 350D...
To proste kupujesz 300-350D producent zaklada ze masz szkla o jasnosci 4.5-5.6, przy 20-30D masz szkelka powiedzmy 4.0, a puszki jedno cyfrowe 2.8 i jasniej
To proste kupujesz 300-350D producent zaklada ze masz szkla o jasnosci 4.5-5.6, przy 20-30D masz szkelka powiedzmy 4.0, a puszki jedno cyfrowe 2.8 i jasniej
No lekko przesadzasz. Po to jest w 20D lepszy centralny z f/2.8 żeby właśnie z takich szkieł korzystać.
zawsze wspominam analogi, czy robilem canonem 3000 czy canonem 300 czy 33 czy z jeszcze mniejszymi cyferkami to nie mialem takiej ilosci zjeba... zdjec co teraz z 350d a foty to zwykle 10x15 a od swieta 15x21-roznice widac
z jeszcze mniejszymi cyferkami to pewnie bylo tylko lepiej ;)
ale taki eos 650 to totalny slimak ze swoim AF - wiem, bo przyzwyczajony do 300d focile 650-tka (i tymi samymi lensami) i bylo tragicznie (szybkosc, celnosc) - ale co tu ukrywac, to pierwsze konstrukcje AF....
taki eos 3000 juz jest o niebo szybszy/lepszy od 650 ;) (tez mialem przyjemnosc, wiec wiem, co mowie) - ale to tez duzo nowszy model.
slawi_3000 02-08-2006, 13:57 A przełączyłeś sobie w CF na bezpośredni wybór punktu?
Jasne, joystick jest super, ale jednak trzeba coś tam majtnąć, oderwć się od kadrowania, a po co? No i czułość bocznych w bardzo ciemnych warunkach jednak nie taka.
Teraz myślę więc raczej, czy nie przełączć AFL do AEL, albo może odwrócić?
Nie wiem jeszcze.
BTW zastanawiam się skąd bierze się różnica w szybkości AF między 350 a 30D. Obserwując AF w 30D zauważyłem że aparat dokonuje ostrzenia w iteracjach, co jakiś czas analizując o ile ma przesunąć się obiektyw. Przy małych różnicach między bieżącym ustawieniem a tym docelowym wystarczy nawet jednen skok żeby ustawić ostrość. Inaczej mówiąc aparat analizuje sobie na początku o ile ma zmienić pozycję obiektyw, wysyła odpowiednią komendę do obiektywu i resztę pracy wykonuje obiektyw (w teorii) ustawiając ostrość "w punkt". Przy większych różnicach widać że obiektyw wykonuje przesuw, na ułamek sekundy przystaje i w tym czasie aparat koryguje (jeśli jest taka potrzeba) poprzednią przewidywaną korektę wysyłając nową komendę do obiektywu. Przy dziadowskich obiektywach albo źle wyregulowanej puszce, AF już po zakończeniu pracy przez obiektyw może próbowć dokonać poprawek.
Wystarczy jednak ustawić punkt AF na coś bardzo odległego i od razu widać (w 50 1.8 nawet słychać) że obiektyw z 350D robi to wolniej, chociaż wydawać by się mogło że różnica w szybkości powinna być widoczna tylko na początku w czasie gdy aparat analizuje jak duża ma być korekta (i to też chyba dziwne bo w aparatach jest identyczny procesor).
Czyżby więc jakaś kolejna blokada w sofcie żeby lepiej wypozycjonować aparat na rynku?
No dobra, powiem to. Wydaje mi się, że Nikony mają dokładniejsze systemy AF :D
Moze na przyklad to, ze dzieki odpowiedniemu ustawieniu odpowiedniej C.Fn aktywny punkt AF wybiera sie przy pomocy dzojstika w sposob intuicyjny nie odrywajac oka od wizjera?
mowisz o 350 czy o 20D???
mowisz o 350 czy o 20D???
Chodzi o C.Fn 13 i opcję Multi-controller direct w 20D/30D
ale caly czas ostro to znaczy ostro
jezeli na tym samym szkle foce to samo statyczne cos roznymi body to i w 300d i 350d i 10d itd to powinno byc tak samo ostre, bo ostrosc jest albo jej nie ma i nikt mi nie powinien mowic zebym sobie kupil jedno cyfrowe body to bedzie lepiej
owszem lepiej powinno byc w nocy, w fotach sportowych i innych wymagajacych scenach
caravaggio 02-08-2006, 21:22 mowisz o 350 czy o 20D???
A czy 350D ma dzojstik? Cofnij sie na poczatek dyskusji, to sam sobie na to pytanie odpowiesz ;-)
Kolekcjoner 03-08-2006, 00:38 A czy 350D ma dzojstik? Cofnij sie na poczatek dyskusji, to sam sobie na to pytanie odpowiesz ;-)
No właśnie, bo niektórzy się już dawno zgubili ja też. I nie wiem czy dyskusja jest o celności trafień w danym modelu np.: 350D czy w sprawności działania AF w różnych modelach np.: 350D i 20D?
A swoją drogą ten dżojstik w 20D to świetny patent, nawet się zastanawiałem kiedyś dlaczego nie ma go w 1D. Wyręczę kolegę żeby nie musiał brnąć wstecz - 350 nie ma dżojstika - niestety:(!
ale caly czas ostro to znaczy ostro
jezeli na tym samym szkle foce to samo statyczne cos roznymi body to i w 300d i 350d i 10d itd to powinno byc tak samo ostre, bo ostrosc jest albo jej nie ma i nikt mi nie powinien mowic zebym sobie kupil jedno cyfrowe body to bedzie lepiej
owszem lepiej powinno byc w nocy, w fotach sportowych i innych wymagajacych scenach
Dokladnie o to mi chodzilo zakladajac watek :idea:
Nie powinno sie pozycjonowac sprzetu dokladnoscia AF'a tylko innymi jego cechami, jak np. szybkosc dzialania, gdyz podstawa jest robienie zdjec ostrych, nawet jak sie posiada lustrzanke cyfrowa dla amatorow (to nie kompakt).
Nie powinno sie pozycjonowac sprzetu dokladnoscia AF'a tylko innymi jego cechami, jak np. szybkosc dzialania, gdyz podstawa jest robienie zdjec ostrych, nawet jak sie posiada lustrzanke cyfrowa dla amatorow (to nie kompakt).
A dlaczego nie powinno? Przecież dzięki temu zarabia się kasę. Ludzie kupują dziadowski aparat i wpuszczają się w system. Potem okazuje się że to szajs ale przy wymianie szkoda szkiełek i innych klamotów więc się zmienia aparat na lepszy ale też na "C" :mrgreen:
Chyba że komuś puszczą nerwy...
ale przeciez 350d w dobrych warunkach oswietleniwoych ma 100% skutecznosc?!?... no moze 99% ;-)
Jesli potrzebujesz sprzetu spcjalistycznego to za niego zaplac... to tak jak bys sie skarzyl ze tanie obiektywy robia nieostre zdjeca - zmieniajac lekko twoje slowa
podstawa jest robienie zdjec ostrych, nawet jak sie posiada obiektywy dla amatorow
Jesli potrzebujesz sprzetu spcjalistycznego to za niego zaplac...
Powiedz mi Jac, czy według ciebie żeby zrobić w mieszkaniu w pochmurny dzień zdjęcie bez lampy to już potrzeba sepcjalistycznego sprzętu? Bo tutaj 350D sobie ze swoim AF często nie radzi.
Powiedz mi Jac, czy według ciebie żeby zrobić w mieszkaniu w pochmurny dzień zdjęcie bez lampy to już potrzeba sepcjalistycznego sprzętu? Bo tutaj 350D sobie ze swoim AF często nie radzi.
wszytko zalezy od tego ILE swiatla pada na sensor AF... napewno ze szklami jasnymi bedzie lepiej bo poprostu wiecej swiatla dociera do sensora z ciemnymi gorzej....
tak jesli jest kiepawe swiatlo to nic nie poradzisz albo wspoganie lampy albo jasne szkla albo jedno i drugie albo MF ...
przeciez to jest chyba logicznez ze im czulsze uzadzenie tym drozsze...
jako przyklad podam GPS
* amatorski mozna kupic za kilkaset zlotych dokladnosci powiedzmy od 1-3m,
* geodezyjne od 100K zl w gore dokladnosci nawet do 5mm
AF w jedynka jest pewnie o rzad dokladnosci lepszy w wykrywaniu kontrastu od najtanszego montowanego w 350d...
AF w jedynka jest pewnie o rzad dokladnosci lepszy w wykrywaniu kontrastu od najtanszego montowanego w 350d...
Ja wiem że w 1D wszystko jest lepsze, ale istnieje jakieś mieszczące się w granicach zdrowego rozsądku minimum którego Canon nie powinien przekraczać. MZ w 350D to minimum nie zostało osiągnięte.
Ja wiem że w 1D wszystko jest lepsze, ale istnieje jakieś mieszczące się w granicach zdrowego rozsądku minimum którego Canon nie powinien przekraczać. MZ w 350D to minimum nie zostało osiągnięte.
no masz racje, ale to jest twoje subiektywne odczucie - "entry level" definiuje kto jest odbiorca tego sprzetu i jakie ma wymagania
pamietaj ze wraz z wiedza rosnie tez twoja akceptacja dla wyzszych cen lepszych rzeczy... jesli ktos 10lat temu by ci powiedzial ze jak bys dostal 40 kpln to wszystko bys wydal na sprzet foto - to bys go wysmial... dzis masz juz gotowa liste co bys kupil ;-) i nawet by zabraklo :mrgreen:
wszytko zalezy od tego ILE swiatla pada na sensor AF... napewno ze szklami jasnymi bedzie lepiej bo poprostu wiecej swiatla dociera do sensora z ciemnymi gorzej....
Praca układu AF sprowadza się de facto do porówania kontrastów. Tam gdzie kontrast jest najmocniejszy, jest ostro. Jest tylko jeden taki punkt dla danej sceny. Czas potrzebny na jego odnalezienie może (i powienien) się różnić w zależności od wszelkich zmiennych sprzętowych i niesprzętowych, ale ostatecznie powienien zostać znaleziony. Jeśli nie zostaje, lub zostaje znaleziony błędnie, to już jest coś nie tak.
350D wcale sobie lepiej nie radzi z jasnymi szkłami. Śmiem twierdzić nawet, że gorzej
tak jesli jest kiepawe swiatlo to nic nie poradzisz albo wspoganie lampy albo jasne szkla albo jedno i drugie albo MF ...
Sęk w tym, że 350D doskonale sobie radzi jak są bardzo dobre warunki, lub jak jest bardzo ciemno i działa wspomaganie z zewnętrznej lampy. Myli się IMHO najbardziej, kiedy warunki są takie...no...średnie.
przeciez to jest chyba logicznez ze im czulsze uzadzenie tym drozsze...
Zależy co kto rozumie pod słowem czułość. Dla mnie czułość != końcowa precyzja
jako przyklad podam GPS
* amatorski mozna kupic za kilkaset zlotych dokladnosci powiedzmy od 1-3m,
* geodezyjne od 100K zl w gore dokladnosci nawet do 5mm
To nie jest dobry przykład. To co podałeś, jest właśnie IMHO odpowiednikiem szybkości wykonywania obliczeń przez układ AF, a nnie jego ostatecznej dokładności. Dlaczego? Bo niezależnie od podanej dokładności GPS cel założony osiągamy. Przy źle ustawionej ostrości nie - zdjęcie wędruje do kosza. To tak jakbyśmy złamali nogę podczas wędrówki z tym GPS:)
ale przeciez 350d w dobrych warunkach oswietleniwoych ma 100% skutecznosc?!?... no moze 99% ;-)
[/I]
Ostatnio robiąc zdjęcia w ZOO skuteczność miałem na poziomie 30% :| I to przy zapiętej 70-200/4 ! :/ Nie wiem totalnie co sie stało. Już zacząłem podejrzewać FF ale na szczęscie po próbach "laboratoryjnych" odrzuciłem tą tezę.
AF strzelał przeważnie za cel. I to w słoneczny dzień. Może futro jest zbyt mało kontrastowe? ;)
caravaggio 04-08-2006, 06:47 Ja wiem że w 1D wszystko jest lepsze, ale istnieje jakieś mieszczące się w granicach zdrowego rozsądku minimum którego Canon nie powinien przekraczać. MZ w 350D to minimum nie zostało osiągnięte.
Nie wiedziec czemu odnosze wrazenie, ze zawsze najglosniej o wadach sprzetu krzycza ci, ktorzy kupujac najtansze aparaty okreslaja sie jako "entry-users", a wymagania maja na poziomie "pro-users"... CONAJMNIEJ ;-)
Mialem kiedys komorke. Tanie gowno kupione za zlotowke (i warte zlotowke najwyzej). Normalnie dzialala super, bezproblemowo sie mozna bylo polaczyc, dogadac itp. Jednak kiedy potrzebowalem pilnie zadzwonic do zony jadac metrem w Berlinie, komorka odpowiedziala mi "takiego wala".
Wyrzucilem to gowno i kupilem nowa, porzadna. Zaplacilem sporo wiecej niz ta zlotowke... i wiesz co? Jak jade metrem w Berlinie to moge przez nia nawijac tak, jakbym dzwonil ze stacjonarnego :lol:
Teraz podmien sobie komorki na aparaty a metro na srednie warunki swietlne, i masz rozwiazanie nurtujacego cie problemu. Jesli placisz gowniane pieniadze za aparat, to spodziewaj sie gownianych efektow. Jak chcesz niezawodnosci, to - jak to ktos wczesniej zgrabnie napisal - placz i plac :lol:
tomisiek 04-08-2006, 07:10 Jesli placisz gowniane pieniadze za aparat, to spodziewaj sie gownianych efektow. Jak chcesz niezawodnosci, to - jak to ktos wczesniej zgrabnie napisal - placz i plac :lol:
podejście zapewne słuszne, ale....
wydać 700 USD to raczej nie są gówniane pieniądze. jasne. zależy (tak jak wszytsko inne) od tego z kim rozmawiasz. jeśli zarabiasz 4500 USD to gówniane (??), ale jeśli zarabiasz 300 USD to już raczej nie ma.
;)
wiem ze foto to droga zabawa, ale dla niektórych kasa wydana na 350D to sporo wyrzeczeń i zbierania.
Nie wiedziec czemu odnosze wrazenie, ze zawsze najglosniej o wadach sprzetu krzycza ci, ktorzy kupujac najtansze aparaty okreslaja sie jako "entry-users", a wymagania maja na poziomie "pro-users"... CONAJMNIEJ ;-)
Czy wg ciebie wymaganie zrobienia zdjęcia przez aparat z dobrze ustawioną ostrością to jest wymaganie na poziomie "pro-users"?
Popieram w 100 % Pikczera
Nie rozumiem w ogole firmy CANON.
Przed EOSem mialem i nadal mam IXUSa 700. Jak to kompakt, AF “bardzo” wolny, ale! Blad AF z mojego doswiadczenia waha sie w granicach 10 %.
Niestety przy EOSie ktorego kupilem, ten blad wynosi czasami okolo 30%.
Gdzie tu jest logika?
Sprzet ktory kosztuje kilka krotnie wiecej, jest bardziej zawodny pod wzgledem AF niz moznaby pomyslec “gowniany” aparacik.
Przed EOSem mialem i nadal mam IXUSa 700. Jak to kompakt, AF “bardzo” wolny, ale! Blad AF z mojego doswiadczenia waha sie w granicach 10 %.
Niestety przy EOSie ktorego kupilem, ten blad wynosi czasami okolo 30%.
Gdzie tu jest logika?
Kompakt to inna bajka. Pomiar ostrości jest robiony przez matrycę obrazową analizującą ostrość już "na zdjęciu", to działa zupełnie inaczej niż układ AF w lustrzance, który próbuje przewidzieć o ile trzeba ruszyć obiektyw żeby zrobiło się ostro. Do tego dochodzi bardzo duża głębia kompaktu i problemów typu FF/BF praktycznie nie widać. Problem się zaczyna w... słabym świetle gdy na matrycy pojawiają się szumy ogłupiające analizę ostrości.
moze powinismy sobie na poczatku wyjsnic do czego sluza aparaty, jak juz sobie wyjasnimi ze nie do wbijania gwozdzi (zenit jak najbardziej sie nadawal i w niczym mu to nie przeszkadzalao) ,tylko do robienia zdjec.
to nastepnym logicznym krokiem jest ustalic co rozumiemy mowiac dobre technicznie zdjecie.
o i teraz mozemy pogadac o aparatach, ich wadach af i tym podobnych
bo jezeli kupujemy aparat-lustrzanke, ktora z zalozenia juz jest (a raczej powinna byc) jakims wyznacznikiem jakosci, to to, co soba prezentuje moj aparat jest nie do przyjecia.
ciekawy jestem jak to jest w km 7d a teraz w alfie 100
mam do dzis minolte 7000i i powiem szczerze zdjecia z tego aparatu i te same ujecia z 350d to dwie rozne fotografie
tomisiek 04-08-2006, 08:29 ciekawy jestem jak to jest w km 7d a teraz w alfie 100
mam do dzis minolte 7000i i powiem szczerze zdjecia z tego aparatu i te same ujecia z 350d to dwie rozne fotografie
niestety dobre minolty skończyły się na korpusie dynaxa 9.
ja przesiadłem się na canona z minolty d7d. ta minolta (prynajmniej dla mnie) to była porażka. w ciągu 8 miesięcy była 4 razy w serwisie (a 1 raz mi wymienili na nową). AF - trzeba było trafić na sprawny model, bo generalnie był FF / BF. a sprzęt kosztował więcej niż 350D.
pzdr
tomi
caravaggio 04-08-2006, 08:58 wydać 700 USD to raczej nie są gówniane pieniądze.
Wiesz... gdyby sprzet Canona mial na etykietce napis "Made in Poland" i byl produkowany z mysla o polskim rynku jako priorytecie, to byloby to duzo pieniedzy. Ale niestety - ku twojemu (i mojemu zreszta tez) zmartwieniu - ma napis "Made in Japan" i Canona tak naprawde gowno obchodzi, czy ktos w Polsce uwaza 700$ za furmanke pieniedzy czy nie. Na rynkach ksztaltujacych sprzedaz Canona 700$ to niemal drobne na kino, za ktore kupuje sie aparat dziecku na pierwsza komunie. Tak wiec nie licz na to, ze glosy oburzenia z jakiejs Polski wplyna na polityke cenowa i zmienia filozofie podzialu sprzetu na poszczegolne polki u takiego potentata jak Canon ;-)
Na pocieszenie pomysl sobie, ze w jakiejs Angoli czy Mozambiku nikomu sie nie marzy 350D za 700$, bo dla nich szczytem mozliwosci moglby byc jakis BenQ czy LG za 49$... i na pewno nikt by nie narzekal, ze przy ISO400 jest szum jak cholera a ISO800 nawet nie ma :razz:
A tak w ogole, to twoje utyskiwania zasluguja na jedyna mozliwa odpowiedz:
TAKIE RZECZY TO TYLKO W ERZE :lol: :lol: :lol:
Czy wg ciebie wymaganie zrobienia zdjęcia przez aparat z dobrze ustawioną ostrością to jest wymaganie na poziomie "pro-users"?
Nie. Kazdy aparat potrafi zrobic ostre zdjecie. Tak samo, jak kazdy samochod potrafi jezdzic.
Wez 350D do studia z porzadnym oswietleniem - bedziesz mial niemal 100% trafionych zdjec. Wsiadz w malucha i wyjedz na autostrade - pojedzie bez problemu.
Ale nie kazdy samochod pojedzie po lesnej drodze z koleinami o glebokosci 30cm... tak samo, jak nie kazdy aparat bedzie potrafil prawidlowo wyostrzyc przy niesprzyjajacych warunkach. Dla mnie jest to oczywiste jak wynik 2x2...
I szczerze mowiac mam zielonego pojecia, jak mozna tego nie rozumiec... frustracja i tyle.
Wiesz... gdyby sprzet Canona mial na etykietce napis "Made in Poland" i byl produkowany z mysla o polskim rynku jako priorytecie, to byloby to duzo pieniedzy. Ale niestety - ku twojemu (i mojemu zreszta tez) zmartwieniu - ma napis "Made in Japan" i Canona tak naprawde gowno obchodzi, czy ktos w Polsce uwaza 700$ za furmanke pieniedzy czy nie. Na rynkach ksztaltujacych sprzedaz Canona 700$ to niemal drobne na kino, za ktore kupuje sie aparat dziecku na pierwsza komunie.
W takiej rzeczywistości niestety żyjemy i z tego właśnie wynika frustracja ludzi którzy zbierali pół roku na 350D z KITem wydając te 700$, a teraz czują zawód bo wydali "furmankę" pieniędzy a aparat ma sporo wad.
Na pocieszenie pozostaje fakt że w Angoli czy Mozambiku za 700$ zostałbyś królem wioski :mrgreen:
Wez 350D do studia z porzadnym oswietleniem - bedziesz mial niemal 100%
A jakie to jest "porządne"? Bo nawet przy porządnych lampach dużej mocy np. 500Ws, ostrzy się w świetle halogenowych żarówek modelujących np.150W-250W i dwie takie żarówki dla 350D to za mało.
I szczerze mowiac mam zielonego pojecia, jak mozna tego nie rozumiec... frustracja i tyle.
:confused: Nie rozumiemy, przynajmniej ja nie rozumiem
caravaggio 04-08-2006, 09:29 Na pocieszenie pozostaje fakt że w Angoli czy Mozambiku za 700$ zostałbyś królem wioski :mrgreen:
Cale zycie o tym marzylem ;-)
A jakie to jest "porządne"? Bo nawet przy porządnych lampach dużej mocy np. 500Ws, ostrzy się w świetle halogenowych żarówek modelujących np.150W-250W i dwie takie żarówki dla 350D to za mało.
Nie wiem jak to jest ze swiatlem blyskowym wspomaganym halogenkami, ale podejrzewam, ze rownie dobrze co dwoma halogenkami mozna sie wspomagac latarka (przynajmniej jesli chodzi o porownywalny efekt) ;-)
Znajoma pstrykala kiedys 300D w studio z trzema lampami Bowensa 9-lite (swiatlo ciagle) i nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek usterkowala.
tomisiek 04-08-2006, 09:31 A tak w ogole, to twoje utyskiwania zasluguja na jedyna mozliwa odpowiedz:
TAKIE RZECZY TO TYLKO W ERZE :lol: :lol: :lol:
jasne. już lecę do Ery po Sony Ericsonna z 1,3 mln ;)
Michal-Czuba 04-08-2006, 10:33 Tak czytam tą dyskusję ... i szczerze się dziwię. Czy Wy nie wymagacie zbyt wiele od swojego sprzętu? Czy może 350d (bo głównie na niego narzekania tu widzę) to taki szajs?
Używam od prawie roku 300d i gdy opanuje się system AF (tzn zdobędzie wiedzę, gdzie łapać ostrość, a gdzie nie) - nie zdarzają mi się nieostre zdjęcia. Robiłem zdjęcia i w ciemnym kościele, i w ciemnej sali na koncercie, często robię zdjęcia dziewczyn w plenerze - baaaardzo rzadko trafia mi się fotka z ostrością nie tam gdzie być powinna (powiedział bym, że to 1 zdjęcie na 200) i to najczęściej z mojej winy. Może zacznijcie domykać te swoje cud-miód obiektywy? To, że ma się eLkę ze światłem 2.8, albo 50'tkę ze światłem 1.4 wcale nie znaczy, że nie można jej domykać :|. Najczęściej zapinam 50'tkę ( 1.8 ), domykam ją do około 4 (bo tego wymaga scena) i ... no i jest ostro. Czego chcieć więcej?
Aa - i nie piszcie proszę o aparatach za gówniane pieniądze. Aparat za "gówniane pieniądze" to moim zdaniem np. mój pierwszy cyfrowy aparat - Kodak CX6200 - kosztował 350 zł. To są gówniane pieniądze (choć dla wielu taka cyfrówka to i tak szczyt marzeń i ja to rozumiem). Ale 3k czy 4k złotych dla typowego polskiego nastolatka (jak ja) to są ogromne pieniądze. I czy to, że nie stać mnie na 30d/1Ds itd., a na zestaw jak w podpisie oznacza, że nie mogę robić ostrych zdjęć? Oczywiście, że mogę - muszę tylko potrafić wykorzystywać to, co mam.
Ponarzekajcie najpierw na siebie, później na aparaty. A jak AF nie trafia, to kupcie sobie Sonnara 135/3.5 za ułamek ceny Waszych eLek i sami sobie ostrzcie. Nie będzie można zrzucić winy na aparat.
I szczerze mowiac mam zielonego pojecia, jak mozna tego nie rozumiec... frustracja i tyle.
Sluchaj - zarowno ja, jak i wielu podobnych zainwestowalem najpierw w profesjonalne szkla, kupujac najtansze body. Jest kwestia kilku miesiecy jak i to wymienie na cos z gornej polki. Dlatego tak szczerze - powinno mi to wisiec, bo zaraz problemu sie pozbede. Sek tkwi jednak w tym, ze moje zdanie nt. pozycjonowania AF'a i jego jakosci jest takie jak napisalem (i inni tez) wczesniej. Wkurza mnie fakt, ze mozna pozycjonowac sprzet poprzez najwazniejsza rzecz jaka jest OSTROSC w aparacie fotograficznym.
Ponizej napisalem (pewnie nie wszystko) rzeczy, jakie moga odrozniac sprzet za 3 000pln i za 30 000pln bez ingerowania w dokladnosc AF'a. Pytam: czy to malo?
CO MOZE ROZNIC SPRZET PROFI (drozszy) OD 350D:
- lepiej wykonana obudowa
- wieksza i wygodniejsza obudowa
- uszczelnienia
- spot
- wiecej punktow AF
- szybciej dzialajacy AF
- dokladniejszy AI SERVO
- ergonomia "klawiszologii"
- brak amatorskich gotowych programow
- brak wbudowanego flasha
- brak zgodnosci z EF-S
- bardziej wytrzymala migawka
- lepsze filtry
- czulsze ISO
- wiecej info w wizjerze
- szybsze zdjecia seryjne
- wiekszy bufor
- szybszy bufor
- lepszy WB
- dokladniejszy pomiar punktowy
- mocniejsze akumulatory
- i pewnie jeszcze kilka rzeczy...
Tak czytam tą dyskusję ... i szczerze się dziwię. Czy Wy nie wymagacie zbyt wiele od swojego sprzętu? Czy może 350d to taki szajs?
A moze masz male wymagania :idea:
Wiesz, Vitez chwali 100-400L mowiac, ze robi ostre i spoko fotki.
Ja swego czasu jak widzialem pomniejszone zdjecia bylem zachwycony, ale nie widzialem ANI JEDNEJ foty 1:1, ktora by mnie zadowolila jakoscia - kwestia wymagan i oczekiwan ;)
caravaggio 04-08-2006, 10:41 Pikczer ale co ty wypisujesz? :lol: Wiekszy bufor, mocniejsze aku, wiecej punktow AF, ergonomia, uszczelnienia... to wg ciebie powinno ksztaltowac cene profesjonalnego sprzetu? :lol:
To tak, jakbys wymienial roznice miedzy Ceicento a Ferrari na zasadzie:
- lepsze klamki
- bardziej czerwony lakier
- lepsza antena radia
- skuteczniejsze wycieraczki
- bardziej przejrzyste plexi od deski rozdzielczej
i tak dalej, i tak dalej :lol:
A takie "malo istotne" sprawy jak zawieszenie, SILNIK czy skrzynia biegow to przeciez pestka, dostaje sie na zasadzie inserta do Pani Domu... nie? :lol:
caravaggio 04-08-2006, 10:43 A moze masz male wymagania :idea:
Nie, wymagania ma PROPORCJONALNE do tego, ile zainwestowal w sprzet. Przy czym on wielkosc inwestycji ocenia rozsadnie na podstawie polki sprzetowej, z ktorej wybral aparat... a ty oceniasz na podstawie czesci rocznych zarobkow, jaka na sprzet przeznaczyles. I wlasnie stad wynika twoja bezsensowna frustracja.
Michal-Czuba 04-08-2006, 10:44 A moze masz male wymagania :idea:
Owszem, mam małe wymagania więc używam amatorskiego aparatu, jakim niewątpliwie jest 300d.
Ale tutaj większość jak widzę ma wymagania profi, chciało by mieć jakość profi ... z puszką dla amatorów.
Drugi wniosek z tej dyskusji jest taki, że 300d na 350d na pewno bym nie zamienił. Ot, taki kaprys.
Nie, wymagania ma PROPORCJONALNE do tego, ile zainwestowal w sprzet. Przy czym on wielkosc inwestycji ocenia rozsadnie na podstawie polki sprzetowej, z ktorej wybral aparat... a ty oceniasz na podstawie czesci rocznych zarobkow, jaka na sprzet przeznaczyles. I wlasnie stad wynika twoja bezsensowna frustracja.
Frustrujesz to sie chyba Ty... i jak masz dostac zawalu, to lepiej zostaw ten biedny watek ;)
A tak powaznie i krotko:
TAK - UWAZAM, ZE JEST WIELE INNYCH RZECZY (bardziej logicznych), KTORE MOGA PODLEGAC POZYCJONOWANIU SPRZETU NIZ AF 8-)
Michal-Czuba 04-08-2006, 11:00 A tak powaznie i krotko:
TAK - UWAZAM, ZE JEST WIELE INNYCH RZECZY (bardziej logicznych), KTORE MOGA PODLEGAC POZYCJONOWANIU SPRZETU NIZ AF 8-)
Jako użytkownikowi 300d nasuwa mi się tylko "ale przecież ten AF działa, tylko trzeba go umieć używać" :-?. Ale może to dlatego, że nigdy nie używałem 350d ;)
caravaggio 04-08-2006, 11:07 TAK - UWAZAM, ZE JEST WIELE INNYCH RZECZY (bardziej logicznych), KTORE MOGA PODLEGAC POZYCJONOWANIU SPRZETU NIZ AF 8-)
Oczywiscie... na pierwszym miejscu stawiajac ta "rzecz", ktora jest odpowiedzialna za nacisniecie spustu migawki :lol:
A o moje serce sie nie martw, daje rade nienajgorzej :-P
Oczywiscie... na pierwszym miejscu stawiajac ta "rzecz", ktora jest odpowiedzialna za nacisniecie spustu migawki :lol:
Nie mila cieta riposta... ale udam, ze nie wiem o co chodzi i tylko przypadkiem napisze, ze:
nie jestem profesjonalnym fotografem, ucze sie caly czas i chyle glowe przed lepszymi. Nie zmienia to jednak faktu, iz uwazam (i na szczescie nie jestem odosobniony), ze wielokrotnie moje body POWINNO zlapac ostrosc, lecz tego nie zrobilo, a wazny moment poszedl do smieci :-( I bynajmniej nie pisze o warunkach skrajnych.
A o moje serce sie nie martw, daje rade nienajgorzej :-P
Uffff... no to odetchnalem z ulga :razz: ;-)
Owszem, mam małe wymagania więc używam amatorskiego aparatu, jakim niewątpliwie jest 300d.
300D i 350D to nie jest sprzęt dla amatorów, to tylko chwyt marketingowy ;)
A moze masz male wymagania :idea:
Wiesz, Vitez chwali 100-400L mowiac, ze robi ostre i spoko fotki.
Ja swego czasu jak widzialem pomniejszone zdjecia bylem zachwycony, ale nie widzialem ANI JEDNEJ foty 1:1, ktora by mnie zadowolila jakoscia - kwestia wymagan i oczekiwan ;)
A po co ogladasz fotki 1:1 ? To byly wydruki? Czy plakaty filmowe i billboardy tez ogladasz z 10cm ? :roll: .
To nie kwestia poziomu wymagan a kwestia realnej oceny mozliwosci. Realnej a nie proby wyciagania maksimum.
Realna = efekt koncowy. I spokojnie zrobie ci ze 100-400 odbitke 20x30 ktora by cie zadowolila jakoscia, oczywiscie ogladana z odpowiedniej odleglosci.
Ale i spokojnie wiem ze zdjecie nie przygotowane do wydruku a ogladane na komputerze w skali 1:1 ma minimalne szanse zadowolic kogokolwiek jakoscia. Dlatego ja zdjecia na komputerze ogladam w ok 30% powiekszeniu by miec podglad jak one naprawde moga wygladac - w galerii albo na wydruku.
Bo 1:1 daje tylko niemiarodajna, falszywie negatywna ocene.
A po co ogladasz fotki 1:1 ? To byly wydruki? Czy plakaty filmowe i billboardy tez ogladasz z 10cm ? :roll:
A chocby dlatego, zeby widziec szczegoly na ktorych mi zalezy jak np. nr rejestracyjny ;-)
Wiesz Vitez - jesli zalezy komus na zdjeciach wielkosci 800x600 badz 1024x768, to kazdym kompaktem powyzej 2500pln z dwunastokrotnym zoomem uzyska zadowalajace efekty (lekkie wyostrzenie i kazde jest zyleta).
caravaggio 04-08-2006, 12:27 Wiesz Vitez - jesli zalezy komus na zdjeciach wielkosci 800x600 badz 1024x768, to kazdym kompaktem powyzej 2500pln z dwunastokrotnym zoomem uzyska zadowalajace efekty (lekkie wyostrzenie i kazde jest zyleta).
Tutaj to juz wchodzisz w zupelnie inny aspekt sprawy, nie zwiazany z tematem.
Tak samo mozna by zakwestionowac sens kupowania sprzetu za dziesiatki tysiecy zl, jesli jest sie kompletnym antytalentem pod wzgledem umiejetnosci kompozycji kadru, poczucia estetyki itp. Znam pare osob wyposazonych nie gorzej niz niejedna redakcja i produkujacych gnioty slabsze niz moja nastoletnia corka IXUS'em :lol:
Ale nie o tym mowa.
A chocby dlatego, zeby widziec szczegoly na ktorych mi zalezy jak np. nr rejestracyjny ;-)
Do tego nie potrzeba eLek a raczej jak najwiecej megapikseli by jak najwiecej szczegolow zarejestrowac.
Wiesz Vitez - jesli zalezy komus na zdjeciach wielkosci 800x600 badz 1024x768, to kazdym kompaktem powyzej 2500pln z dwunastokrotnym zoomem uzyska zadowalajace efekty (lekkie wyostrzenie i kazde jest zyleta).
A to ma sie nijak do sensu oceniania jakosci obiektywu po zdjeciach ogladanych w wielkosci 1:1 na monitorze.
Michal-Czuba 04-08-2006, 13:07 300D i 350D to nie jest sprzęt dla amatorów, to tylko chwyt marketingowy ;)
Wiem, że to żart, ale niesmaczny. Nie zniżę się do tego poziomu i nie podejmę dyskusji.
A to ma sie nijak do sensu oceniania jakosci obiektywu po zdjeciach ogladanych w wielkosci 1:1 na monitorze.
Vitez! proste pytanie:
jesli posiadam portrety z koncertow, ktore 1:1 sa b. ostre bez ich wczesniejszego podrasowywania, to znaczy, ze nie powinienem chciec aby wiekszosc moich zdjec taka byla, bo nie potrzebuje ich wszystkich ogladac 1:1 :confused:
Wiem, że to żart, ale niesmaczny. Nie zniżę się do tego poziomu i nie podejmę dyskusji.
Oj wyluzuj trochę. Skoro to tylko żart to nie ma powodu nad nim dyskutować, ani oburzać się (przesadzając trochę) nad poziomem :)
Daleki jestem od naśmiewania się z posiadaczy 300D/350D a raczej wkurza mnie Canon który dosyć brutalnie pozycjonuje swoje aparaty wyciągając od ludzi forsę.
Zerknij sobie do galerii Papkina
http://www.obiektywni.pl/autorzy/autor-909-0-0-0-0.php
Sporo pięknych zdjęć jest zrobionych 300D + EF 400 f/5.6L USM.
Chodzi o C.Fn 13 i opcję Multi-controller direct w 20D/30D
jest takawunkcja
ja korzystam ze standardowej 0 i wybrany centralny punkt ostrosci
funkcaja 13 z ustawieniem na 1 ciekawy bajer ale malo w moim przypadku pomocny
funkcja 13 i ustawienie na 2 wogule to pomylka ja wole kolko do nastawy ekspozycji a nie tam przez jakis klawisz
wiec nie wiem o co ci chodzi z ta funkcja CFn 13
KuchateK 04-08-2006, 16:22 Czepiliscie sie tego AF'a jako podstawy "no bo puszka duzo kosztuje". Puszki ktore nie tak bardzo dawno kosztowaly duzo wogole nie mialy AF'a...
To nie jest dobry przykład. To co podałeś, jest właśnie IMHO odpowiednikiem szybkości wykonywania obliczeń przez układ AF, a nnie jego ostatecznej dokładności. Dlaczego? Bo niezależnie od podanej dokładności GPS cel założony osiągamy. Przy źle ustawionej ostrości nie - zdjęcie wędruje do kosza. To tak jakbyśmy złamali nogę podczas wędrówki z tym GPS:)
To jest swietny przyklad a wiesz dlaczego? bo 99% uzytkownikow GPS wystarczaja 3m nawet i 5m dokladnosci.. natomiast w geodezji 5mm to jest duzo... 1m jest zupelnie bezuzyteczne
tak samo jest z userami 99% nabywcow sie cieszy z tego body (nie zaglada na forum - tylko robi zdjecia) 1% uzytkownikow wysiaduje nocami przy kompie i sie zastanawia... co jeszcze musze w sprzecie zmienic zeby robic lepsze zdjecia... a to chyba nie tedy droga ;-)
To ze chcecie zeby AF w kazdej puszcze byl tak samo dokladny wynika z jednego - z niezruzumienia na jakich zasadach dziala ten system i ile to kosztuje ;-)
rownie dobrze moglibyscie postoluwac o jednakowe swiatlo we wszystkich obiektywach , proponuje haslo na nastepny watek
f/1.2 dla kazdego :mrgreen:
Kolekcjoner 04-08-2006, 18:51 A czemu jej powiedziałeś że 350D nie nadaje się do robienia zdjęć?
Ja jej tego nie mówiłem przeczytała Twój post i całą dyskusję: "Niedokladnosc AF'a w roznych puszkach" - która sprowadziła się do totalnej krytyki 350-tki. Weź pod uwagę, że większość z tych opinii jest całkowicie subiektywna (różne egzemplarze body i obiektywów, różne warunki wykonywania zdjęć).
Moim zdanie 350D da się robić super zdjęcia bez żadnych problemów jak za te pieniądze jest to bardzo fajny aparat. Oczywiście dostrzegam jego wady i ograniczenia. Jak dla mnie nie są one dyskawalifikujące. I tyle w tym temacie.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników 350-tki na tym forum i na całym świecie, nie przejmujcie się oni sobie tylko tak żartują to fajowy aparat jest:-D!
Vitez, a może byś tak zamknął, bo chyba już wszystko zostało powiedziane, a i tak każdy zostanie przy swoim zdaniu:mrgreen:!
Zamykac nie ma co moze sie ktos jeszcze dopisze ze swoimi przemysleniami ;-)
w/g mnie pracy af nie da sie stopniwoac wg takich parametrow jak dokladnosc i szybkosc... jeden parametr wynika poniekad z drugiego, bo jesli uklad jest czulszy, dokladniejszy to automatycznie jest w stanie szybciej wychwycic roznice, wczesniej ja zauwazyc przez co jest szybszy ... porownanie motoryzacyjne to jak moc i Vmax... gdzie moc do dokladnosc a V max to szybkosc...
czyli wynika z tego (mojego zalozenia) ze chcecie zeby wszytkie samochody mialy jednakowa moc np 300KM a rozne rozwijaly predkosci ;-)
poza tym nie zdziwil bym sie jak by sie okazalo ze sam AF w jedynkach jest w cenie 350D... a moze ktos zadzwoni do serwisu i sie zapyta ile kosztuje wymiana czujnikow AF dla 1d i dla 350D?
a moze ktos zadzwoni do serwisu i sie zapyta ile kosztuje wymiana czujnikow AF dla 1d i dla 350D?
To akurat jest bezcelowe bo wiadomo że różnica będzie o cały rząd wielkości. Canon pozycjonuje swoje produkty według zasobności portfela kupujących a nie według tego ile naprawdę sprzęt jest wart (licząc koszty użytych technologii i produkcji). Jeśli dzisiaj nie stać kogoś na 1D, a nie zacznie więcej zarabiać, to nigdy sobie takiego nowego nie kupi, bo aktualny model zostanie zastąpiony nowszym, lepszym ale adresowanym do tej samej klienteli i będzie w podobnej cenie. Biedniejsi zyskują tylko wtedy, gdy pojawiają się nowe rozwiązania wprowadzane do najlepszych modeli, bo można wtedy coś przenieść do tych z niższej półki. Na szczęście działa jeszcze jakaś konkurencja i w żółwim tempie ale jednak ceny spadają.
Witam..
To jeszcze ja się dopiszę zanim ktoś zamknie ;-)
Używam 350D od ponad roku i kupiłem go z pełną świadomością że to body amatorskie - robiłem wcześniej sporo zdjęć 300D kolegi i wiedziałem że akurat 300D ma pewne ograniczenia i dlatego zdecydowałem się na 350D, mimo że też ma swoje wady (o tych powyżej). Mogłem oczywiście zostać przy analogu (robiłem Canon 300 i Canon 30) ale zdecydowałem się przesiąść na cyfrę. Nie zarabiam na zdjęciach, niespecjalnie też czuję się na siłach robić zdjęcia o jakiejś większej wartości niż do rodzinnego albumu.. cały czas staram się podpatrywać co by tu można poprawić ale i tag głównie pstrykam do rodzinnego albumu i do tego celu 350 absolutnie mi wystarcza.. Na polskie realia cena jaką zapłaciłem była dość wysoka bo około 2 pensje z jeszcze których muszę utrzymać rodzinę więc nie jest to mało.. ale kupując aparat świadomie godziłem się że to aparat klasy amatorskiej i wiedziałem że nie moge oczekiwać cudów (porównując chociaż do analogowych 30 czy 3 z którymi miałem jakiś tam kontakt) i oczywiście cudów tych nie dostałem ale teraz nie jęczę że AF nie taki czy co tam jeszcze - jest jasne że aparat ma ograniczenia i trzeba nauczyć się z nimi żyć i nauczyć się je obchodzić.. Jak ktoś kupuje aparat nieprzygotowany i myśli że jak wyda te c.a. 1000$ to od razu bedzie "pro" to po prostu nie ma pojęcia o tym i potem biorą się takie narzekania.. ja zanim kupiłem aparat przeczytałem uwagi userów na p.r.f.c i tutaj i jakoś kupiłem 350D i teraz tu nie piszę że ma wolny AF, za mało klatek/s czy co tam jeszcze. Zauważyłem że im lepiej poznaję aparat i jego możliwości a także coraz bardziej świadomie korzystam z różnych do niedawna "dziwnych" dla mnie opcji (korekcja siły błysku, ekspozycji, synchro na 2 lamelkę,aI servo itp.) tym lepsze zdjęcia wychodzą.. oczwiście czasem żałuję że jest za ciemno i już wiem że ze zdjęć będą nici ale dzięki temu że znam możliwości aparatu to wiem czego oczekiwać. I po ponad roku używania nadal uważam że to bardzo dobry aparat dla amatora który czerpie radośc z fotografii i chce coś wiedzieć na ten temat i może dużo niezbyt wielkim kosztem ćwiczyć (co w analogu niestety było niemożliwe). Do ślubów czy czego tam jeszcze aparat się nie za bardzo nadaje ale jako puszka wypozycjonowana jako amatorska uważam że czepiacie się niesłusznie.. Jak ktoś zarabia na zdjęciach albo ma po prostu więcej kasy to kupuje lepszy sprzęt i tyle.. Ja kupiłem go z myślą, że po aparacie dokupię trochę szkieł i jak mi się rozsypie aparat (po paru latach) to wtedy dopiero przyjdzie czas na nową puszkę, a na razie jest zupełnie wystarczająca jak na moje potrzeby.
Pozdrawiam
Artur Starz
To ja moze sprostuje troszke, bo wszyscy podswiadomie uparli sie, ze to temat traktujacy o 350D :evil: Tak, ja posiadam akurat to body i na nie sie srarzylem, ale wielu forumowiczow mialo te same zastrzezenia co do 20D i nawet pojawilo sie kilka o 5D.
Dlatego:
niedokladnosc AF'a nie cechuje tylko jednego modelu, a wszystkie ponizej 1D 8-)
ps
poza tym 350D to nadal swietne body rozkladajace konkurencje na lopatki (a nawet jakoscia i funkcjami niewiele ustepujace 20D) ale to tak OT.
Witam..
To jeszcze ja się dopiszę zanim ktoś zamknie ;-)
Używam 350D ...................... Jak ktoś zarabia na zdjęciach albo ma po prostu więcej kasy to kupuje lepszy sprzęt i tyle.. Ja kupiłem go z myślą, że po aparacie dokupię trochę szkieł i jak mi się rozsypie aparat (po paru latach) to wtedy dopiero przyjdzie czas na nową puszkę, a na razie jest zupełnie wystarczająca jak na moje potrzeby.
Pozdrawiam
Artur Starz
W końcu jakiś głos rozsądku
To ja moze sprostuje troszke, bo wszyscy podswiadomie uparli sie, ze to temat traktujacy o 350D :evil: Tak, ja posiadam akurat to body i na nie sie srarzylem, ale wielu forumowiczow mialo te same zastrzezenia co do 20D i nawet pojawilo sie kilka o 5D.
Dlatego:
niedokladnosc AF'a nie cechuje tylko jednego modelu, a wszystkie ponizej 1D 8-)
ps
poza tym 350D to nadal swietne body rozkladajace konkurencje na lopatki (a nawet jakoscia i funkcjami niewiele ustepujace 20D) ale to tak OT.
jakaś tolerancja dokładności dotyczy każdego modelu nawet 1D, ale jest on z pewnością na tyle dokładny, że po prostu tego nie widać. Jeśli chodzi o dokładność poozostałych wymienionych przez Ciebie modeli, to moje doświadczenia (a mam ich sporo) są mniej więcej takie: Jeśli myśli się przy ustawianiu ostorości, rozsądnie wybierze punkt na który ma być ostrość ustawiona, to poza kompletnie walniętymi puszkami, każda jest w stanie z wystarczającą dokładnością ustawić ostrość.
caravaggio 05-08-2006, 10:55 Jeśli myśli się przy ustawianiu ostorości, rozsądnie wybierze punkt na który ma być ostrość ustawiona, to poza kompletnie walniętymi puszkami, każda jest w stanie z wystarczającą dokładnością ustawić ostrość.
Amen :!:
Kolekcjoner 05-08-2006, 15:10 (...) Jeśli myśli się przy ustawianiu ostorości, rozsądnie wybierze punkt na który ma być ostrość ustawiona, to poza kompletnie walniętymi puszkami, każda jest w stanie z wystarczającą dokładnością ustawić ostrość.
mój komentarz byłby:
W końcu jakiś głos rozsądku
(....)poza tym nie zdziwil bym sie jak by sie okazalo ze sam AF w jedynkach jest w cenie 350D...(...)
Tzn. tu chyba wiecej kosztuje sam pomysł, bo same bebechy to chyba nie jest jakiś zbyt duży koszt.
Tzn. tu chyba wiecej kosztuje sam pomysł, bo same bebechy to chyba nie jest jakiś zbyt duży koszt.
Nie wiem ;-), trudno powiedzisc co jest odpowiedzialne za lepszy AF, czy jest to soft czy sa to czujniki AF, ja obstawiam za czujniki - a jesli tak to znowu zagadka ;-) raczej ceny sa znaczaco rozne... tak jak z jasna optyka (piszac ogolnie) czasami zeby osiagnac wieksza dokladnosc trzeba zastosowac zupelnie inne rozwiazania... i wtedy ceny moga poszybowac....
no ale chyba dosc juz tych gdyban ;-)
Jeśli myśli się przy ustawianiu ostorości, rozsądnie wybierze punkt na który ma być ostrość ustawiona, to poza kompletnie walniętymi puszkami, każda jest w stanie z wystarczającą dokładnością ustawić ostrość.
Brawo! 1D ma lepszy AF bo to jest aparat dla tych którzy nie myślą. I to się nawet da obronić, przecież na tych stadionach to oni tylko spust wciskają i seriami panie seriami...
Kolekcjoner 05-08-2006, 19:00 Nie wiem ;-), trudno powiedzisc co jest odpowiedzialne za lepszy AF, czy jest to soft czy sa to czujniki AF, ja obstawiam za czujniki - a jesli tak to znowu zagadka ;-) raczej ceny sa znaczaco rozne... tak jak z jasna optyka (piszac ogolnie) czasami zeby osiagnac wieksza dokladnosc trzeba zastosowac zupelnie inne rozwiazania... i wtedy ceny moga poszybowac....
no ale chyba dosc juz tych gdyban ;-)
Wiesz mnie bardziej nawet chodziło, jak mówiłem o wymyślaniu, o sprawę opracowania takich czujników i technologii ich produkcji. Co od softu to jeden z inżynierów canona pracujących przy projekcie 300D stwierdził, że dział który opracowywał soft to dopiero miał robotę!
Po za tym to pewnie w większości wszystko musi być ręcznie bardzo precyzyjnie składane i strojone co też odbija się na kosztach.
Napisał Slavko
Jeśli myśli się przy ustawianiu ostorości, rozsądnie wybierze punkt na który ma być ostrość ustawiona, to poza kompletnie walniętymi puszkami, każda jest w stanie z wystarczającą dokładnością ustawić ostrość.Brawo! 1D ma lepszy AF bo to jest aparat dla tych którzy nie myślą. I to się nawet da obronić, przecież na tych stadionach to oni tylko spust wciskają i seriami panie seriami...
MMM chyba nie zrozumiales ;-)
ja sie zgadzam ze Slavko, jesli umiesz sie poslugiwac aparatem, znasz jego slabe strony, to jestes wstanie wycelowac na taki pkt gdzie kazdy aparat zlapie ostrosc i przekadrowac... innymi slowy jesli znasz swoj sprzet to nie masz z nim raczej wiekszych problemow
a co do AF w jedynkach, to bezwatpienia w wiekszosci kupuja go ludzie ktorzy znaja sie na fotografiii wiedza jak go uzywac i moze byc tez tak za i jedynki sie myla w ustawiniu ostrosci, no bo kazdy sprzet ma swoje ograniczenia - ale jedni beda nadal potrafili ustawic ostrosc a inni beda jechali ze sprzet jest kiepski
Brawo! 1D ma lepszy AF bo to jest aparat dla tych którzy nie myślą. I to się nawet da obronić, przecież na tych stadionach to oni tylko spust wciskają i seriami panie seriami...
Myślę, że pozwoliłeś sobie na pewną "nadinterpertację" moich słów - szkoda, bo myślę, że doskonale wiesz iż nie taka treść była moją intencją...
Myślę, że pozwoliłeś sobie na pewną "nadinterpertację" moich słów - szkoda, bo myślę, że doskonale wiesz iż nie taka treść była moją intencją...
To jest pewna ironia z mojej strony, żeby zwrócić ci uwagę że nie można wad sprzętu tłumaczyć brakiem umiejętności fotografującego. Przyjmując twoją argumentację to i pudełkiem do butów zamiast aparatu doświadczony fotograf sobie poradzi.
caravaggio 06-08-2006, 16:51 To jest pewna ironia z mojej strony, żeby zwrócić ci uwagę że nie można wad sprzętu tłumaczyć brakiem umiejętności fotografującego.
Tyle, ze w przytlaczajacej wiekszosci przypadkow sprzet dziala prawidlowo, a jego rzekome wady to marne usprawiedliwianie sie cienkiego fotografujacego... bo to on wlasnie jest jedna, wielka wada calego ukladu ;-)
Tyle, ze w przytlaczajacej wiekszosci przypadkow sprzet dziala prawidlowo, a jego rzekome wady to marne usprawiedliwianie sie cienkiego fotografujacego... bo to on wlasnie jest jedna, wielka wada calego ukladu ;-)
Rozmawiamy o AF w 350D. Moim zdaniem on działa zupełnie prawidłowo, po prostu został tak zaprojektowany że trzeba go używać w bardzo dobrych warunkach na dużych kontrastach i to że się "myli" jest jego wrodzoną cechą. Jego twórcy użyli takich podzespołów, że takie właśnie działanie jest dla tego układu prawidłowe.
To trochę tak jakbyśmy kupili sobie samochód z trzema kołami i dziwili się że jeździ trochę krzywo. Jednak biorąc pod uwagę jego konstrukcję, takie działanie objawiające się krzywą jazdą jest jak najbardziej prawidłowe.
To jest pewna ironia z mojej strony, żeby zwrócić ci uwagę że nie można wad sprzętu tłumaczyć brakiem umiejętności fotografującego. Przyjmując twoją argumentację to i pudełkiem do butów zamiast aparatu doświadczony fotograf sobie poradzi.
No, z pudełkiem do butów to chyba nie :) Masz rację. Wad sprzętu nie można tłumaczyć brakiem umiejętności. Ale niewątpliwie niezbędna jest pewna równowaga, aby nie zacząć tłumaczyć braku umiejętności wadami sprzętu.
Tyle, ze w przytlaczajacej wiekszosci przypadkow sprzet dziala prawidlowo, a jego rzekome wady to marne usprawiedliwianie sie cienkiego fotografujacego...
To, ze jest potrzebna wiedza i pewne doswiadczenie w nastawianiu ostrosci, to prawda - ale bez przesady:!: nie jest to az tak trudne aby oskarzac wiekszosc narzekajacych na AF'a :evil:
Wybacz, ale jak poogladasz galerie wiekszosci uzytkownikow, ktorzy skarza sie na blednie dzialajacy AF w swojej puszce, to powinienes stwierdzic, iz lekcje o nastawianiu punktu ostrosci maja daleko za soba :roll:
Widzę że dla niektórych niedłuo bedzie potrzebny pomiar lserowy z dokadnością do 1/100 mm, by byli zadowoleni. Może w ciemnosciach stosowć manual, Panowie.
Panowie....
Kiedy ustawialsmy to wszysto recznie...... i ludzie tez robili dobre....ponadczasowe fotki..... wiec sorki...ale fotografujcie..... fotogrfujcie ... zamiast pitu,pitu.....
Panowie....
Kiedy ustawialsmy to wszysto recznie...... i ludzie tez robili dobre....ponadczasowe fotki..... wiec sorki...ale fotografujcie..... fotogrfujcie ... zamiast pitu,pitu.....
Ale w czasach kiedy robiło się to ręcznie, w cenie aparatu nie było opłaty za autofokus. Dzisiaj się za to płaci i dlatego wymaga.
Dopisze sie jako byly uzytkownik 350D. Sprzedalem ze wzgledu wlasnie na niedokladnosc AF. Zreszta dlatego tez pozbylem sie 10D (ten sam system AF) na rzecz Nikona. Majac Nikona zapomnialem co to sa bledy AF, bo ich po prostu nie bylo (jezeli oczywiscie sam czegos nie sp...) i zarowno z Nikkorami jak i Sigmami. Po ponad 1,5 roku ogarnela mnie nostalgiczna chec powrotu do obrazowania jaka daje CMOS Canona, dlatego tez sprzedalem D70 i zanabylem 350D do tego 85 1.8 i 50 1.8 (byl jeszcze po drodze Tamron 17-50 2.8). Po czym po mieciacu wszystko sprzedalem, bo nie moglem zniesc tego ze aparat wybiera sobie ostrosc w chyba innej czasoprzestrzeni. Aha i nie mowicie mi o walnietym body (3 razy wymienialem i za kazdym razem bylo zle - podziekowania dla sklepu), bo z kitem dzialal w miare OK. Zreszta w 10D mialem to samo, dlatego 50 1.8 mialem tylko przez 2 tygodnie, potem kupilem szkla f=4 i ciemniejsze i zaczalem robic landszafty, zeby sie nie stresowac. Pech nie pech, ale z mojego doswiadczenia wynika ze Nikon D70 ma straszliwie precyzyjny AF, szkoda ze nie mial w sobie CMOSa :(
Tak wiec opowiadanie ze jak amatorskie body to AF moze byc do dupy, to chyba jakas paranoja i samousprawiedliwianie sie. D70 to nie jest puszka profi.
Pozdrawiam
Kolekcjoner 11-08-2006, 16:09 Arra - chłopie kupże se 1D i będziesz miał spokój;) :). Swoją drogą podziwiam Cię za wytrwałość w tych zmianach. Ja jeszcze sie nie zdecydowałem. Póki co jadę na pożyczonym sprzęcie. Moja żona ma 350 często jej używam i nie narzekam, wszystkie zdjęcia są ostre (po za tymi które sami spiep....:-D)..
Kolekcjoner, po kiego takiemu amatroszynie jak ja 1D? Chcialem kupic sprzet dla amatora, myslalem ze wiodaca firma w produkcji DSL-ow dostarczy mi produktu najwyzszej jakosci (jak kupujesz BMW to nawet model 120 jest cudowny). Niestety mylilem sie.
PS> Chcialem CMOS-a i dokladny AF, wiec sobie kupilem, ale nie jest to bynajmniej Canon ;). Pozdrawiam.
Kolekcjoner 11-08-2006, 19:17 Wiesz arra tylko, że problem canona polega na czym innym. 350 to aparat dla kogoś kto przyzwyczajony jest do obsługi kompaktu (zresztą pod wieloma względami podobnej - myślę że celowo) ot taki kompakt z wymienną optyką. U nas wielu mniej lub bardziej zaawansowanych amatorów kupiło sobie 350-tkę i się bardzo rozczarowali - słusznie, bo to aparat nie dla nich. U canona tak naprawdę entry level to 30D. Być może że brak im w ofercie puszki z mniejszą ilością funkcji, prostrzą ale z ergonomią i wielkością podobną do 30D. Warto jednak zdać sobie sprawę, że na zachodzie cena 30-tki nie jest jakaś duża dla przeciętnego obywatela. I daletego nie sądzę żeby to miało ulec zmianie.
A co takiego kupiłeś że zapytam z czystej ciekawości?
Jeszcze dodam: powtarzam to zresztą jak mantrę. Jakość AF zależy bardzo od szkieł, bardziej niż od body. Ale nawet z kiepskimi plastikowymi tamronami nie miałem problemów z ostrością w 350-tce.
Moja żona ma 350 często jej używam i nie narzekam
Moja żona nie ma 350, ale też często uzywam i też nie narzekam :mrgreen:
Wiesz arraA co takiego kupiłeś że zapytam z czystej ciekawości?
Dolaczam sie do pytania :razz:
Jakość AF zależy bardzo od szkieł, bardziej niż od body. Ale nawet z kiepskimi plastikowymi tamronami nie miałem problemów z ostrością w 350-tce.
Widzisz, a ja mam inne spostrzezenia :-?
Tzn. - na 350D lepiej dzialaja zwykle KIT'y niz eLki. Lepiej sobie radzi czy jak :confused:
Zas dopiero moje szkla po podpieciu do 1D stanowily komplet idealny :roll:
ps
choc zawsze sadzilem (wielu zreszta do dzis tak sadzi), ze po podpieciu eLki do slabszego body, aparat bedzie dzialac lepiej. Nie wiem dlaczego, ale moje doswiadczenia mowia inaczej.
No jak kupowales to ja ci mowilem kup 20D a ty ze nie ze lepiej kupic 350D - a teraz bedziesz wymienial... oplacilo sie? ;-)
No jak kupowales to ja ci mowilem kup 20D a ty ze nie ze lepiej kupic 350D - a teraz bedziesz wymienial... oplacilo sie? ;-)
Wiedzialem, ze sie dolaczysz... :mrgreen: :wink:
Tak, tak mowiles, ale dzieki temu mam 3 szkielka, ktore chcialem miec - to raz, a dwa - za ta roznice (i mniejsza kase), teraz moglbym kupic 30D 8-)
Poza tym nie bede wymienial, bo 350D to b. dobre body zapasowe.
ps
jednak ani 20D ani 30D nie rozwiazuje IMHO tego problemu - min. 5D :(
KuchateK 11-08-2006, 23:08 Naczytaja sie ludzie pierdol w tym internecie i nagle aparaty nie dzialaja, trzeszcza, piszcza, nieostro, aberacje, FF, cos lata, mydlo, BF... Tragedia... Zdjec sie nie da robic :twisted:
Kup od razu jedynke, bo tak to za pol roku znowu cos przeczytasz i bedzie problem.
Michal-Czuba 11-08-2006, 23:20 jednak ani 20D ani 30D nie rozwiazuje IMHO tego problemu - min. 5D :(
Ach, jak to było gdy nie było 5D :-( jak dobrze, że już jest na świecie aparat, którym da się zrobić zdjęcie! :-)
:evil: :-P
(a żeby było śmieszniej, jak wyjdzie jakiś 3D czy coś to będzie tak samo jak powyżej - min. 3D ... 5D odejdzie do lamusa, no ale będzie "oj, on był dobry, bo była inna skala porównawcza, wogóle pierwszy FF itd." taaa... i 5D przestanie robić ładne zdjęcia. Tak jak przestały już d30, d60, 300d, 10d ... teraz powoli przestają 20d i 350d)
Wiedzialem, ze sie dolaczysz... :mrgreen: :wink:
no to spostrzegawczy jestes :twisted: , bo to juz moj 9 post w tym watku tzn ten jest 10 ;-)
Tak, tak mowiles, ale dzieki temu mam 3 szkielka, ktore chcialem miec - to raz, a dwa - za ta roznice (i mniejsza kase), teraz moglbym kupic 30D 8-)
ps
jednak ani 20D ani 30D nie rozwiazuje IMHO tego problemu - min. 5D :(
No masz 3 szkielka, ale jak bys mial 20D to rowniez bys mial te trzy szkielka ;-)... tyle ze teraz nie mial bys dylematu ze sprzedaza 350D z dodatkami za 2K - bo po tyle chodza... teraz poprostu sie juz nie oplaca sprzedac tego sprzetu... zostaje jako backup... ale
Poza tym nie bede wymienial, bo 350D to b. dobre body zapasowe. - no to sie zdecyduj czy jest dobre czy nie? jaka jest roznica pomiedzy zapasem a glownym body? chyba jedno i drugie musi byc jednakowo sprawne?
TAKIE RZECZY TO TYLKO W ERZE
Wypraszam sobie, obrażacie pracowników :wink:
350D dobrze ostrzył, 5D ostrzy lepiej... jak na jeden dzień :-)
no to spostrzegawczy jestes :twisted: , bo to juz moj 9 post w tym watku tzn ten jest 10 ;-)
Chodzilo mi o to, ze nie odpuscisz sobie tego dziesiatego :mrgreen:
... tyle ze teraz nie mial bys dylematu ze sprzedaza 350D z dodatkami za 2K - bo po tyle chodza...
Tak, sprzedalbym go za 2 a kupilem za 3300. Strata = 1300pln
Jakbym wtedy kupowal 20D zaplacilbym za niego 5800. Teraz poszedlby za 4000. Strata = 1800pln. Bez komentarza ;-)
- no to sie zdecyduj czy jest dobre czy nie? jaka jest roznica pomiedzy zapasem a glownym body? chyba jedno i drugie musi byc jednakowo sprawne?
Jest na tyle dobre i sprawne, ze bedzie MI wystarczac za ZAPASOWE body. Poza tym po odpieciu gripa, jest o wiele wygodniejsze niz 20D a to wazny czynnik dla mojej zony, ktora bedzie go uzywac na imprezach zamiast kompaktu (ma wtedy jego wielkosc) :-P
Ach, jak to było gdy nie było 5D :-( jak dobrze, że już jest na świecie aparat, którym da się zrobić zdjęcie!
Sluchaj, kazdy ma prawo miec swoje zdanie. To, ze AF nie dziala najlepiej nie mowie tylko ja. Dlatego, jesli uwazasz inaczej, badz masz inne doswiadczenia ze swoim 300D, to po pierwsze nie wysmiewaj tych co maja/zauwazyli problemy a po drugie nie musisz sie denerwowac czytajac watek, ktory Cie zupelnie nie dotyczy a tylko denerwuje 8) Nie wysmiewaj sie jednak z tych, ktorych to dotyka i boli :idea: :twisted:
taaa... i 5D przestanie robić ładne zdjęcia. Tak jak przestały już d30, d60, 300d, 10d ... teraz powoli przestają 20d i 350d)
Jesli nie ma sie odniesienia, to inna sprawa. Sa jednak producenci (nie tylko Nikon), ktorzy aparaty za podobna sume co 350D czy 30D robia z dokladniejszym AF'em co da sie zauwazyc bez koniecznosci robienia zawodowych testow. Sa tez tacy (moze Ty do nich nalezysz), ktorzy po prostu nie widza roznicy. Nie zmienia to faktu, ze problem jest, a jak Ciebie nie dotyczy (nie wazne z jakiego powodu), to powtorze: nie musisz sie denerwowac czytajac watek, ktory Cie zupelnie nie dotyczy a tylko denerwuje 8) Nie wysmiewaj sie jednak z tych, ktorych to dotyka i boli :idea: :twisted:
Jakbym wtedy kupowal 20D zaplacilbym za niego 5800. Teraz poszedlby za 4000. Strata = 1800pln. Bez komentarza ;-)
Jaaasne, chyba z podpiętą Lką :mrgreen:
Moja roczna z trudem poszła za 3100 (tyle, że ja za 20D płaciłem 4500)
A co takiego kupiłeś że zapytam z czystej ciekawości?
Myslalem sie sie domyslicie, wyboru nie mialem zbyt wielkiego. Jedyny aparat ktory ma CMOS-a i super dokladny AF, a nie kosztuje tyle co samochod to R1. Potrzebowalem aparatu do landszaftow i powiedzmy lekkich zbizen, wiec wybor byl oczywisty, szczerze mowiac jak na razie byl to strzal w 10-ke. Jedyne czego mi brakuje to swiatla 1.8 i tele, ale niestety nie kupowalem tego aparatu w ERZE ;)
Kolekcjoner 12-08-2006, 17:14 Myslalem sie sie domyslicie, wyboru nie mialem zbyt wielkiego. Jedyny aparat ktory ma CMOS-a i super dokladny AF, a nie kosztuje tyle co samochod to R1. Potrzebowalem aparatu do landszaftow i powiedzmy lekkich zbizen, wiec wybor byl oczywisty, szczerze mowiac jak na razie byl to strzal w 10-ke. Jedyne czego mi brakuje to swiatla 1.8 i tele, ale niestety nie kupowalem tego aparatu w ERZE ;)
Fajnie i o to w tym wszystkim chodzi żeby każdy był zadowolony ze swojego wyboru. Dlatego niektórym w zupełności wystarcza 350-tka.
Sa jednak producenci (nie tylko Nikon), ktorzy aparaty za podobna sume co 350D czy 30D robia z dokladniejszym AF'em co da sie zauwazyc bez koniecznosci robienia zawodowych testow. A mógłbyś podać przykłady zwłaszcza jeśli chodzi o 30D w tym aspekcie?
A mógłbyś podać przykłady zwłaszcza jeśli chodzi o 30D w tym aspekcie!
Gwoli wyjasnienia, to zdanie pytajace na koncu powinno zawierac znak zapytania a nie wykszyknik. Ale rozumiem, ze Ci sie pomylilo :roll:
A wracajac do tematu pytania, to jesli nie znasz zadnych odpowiednikow chocby Minolty, Olympusa czy Kodaka, to widocznie ich nie ma 8)
Kolekcjoner 12-08-2006, 22:19 Już poprawiłem:-) i dzięki za pouczenie.
Ja tylko grzecznie pytam, bo przywołałeś przykład nikona (miałem i używałem D50 i D70s) i żadnej przewagi Af-a względem 30-tki nie zuważyłem. Oczywiście to moje porównanie i z oczywistych względów z inną optyką. Miałem w rękach minoltę D5D i AF w tym aparacie (znów wg. mnie) to inna liga niż C i N. Dlatego pytam. Nie rozumiem też co wzbudza w Tobie takie emocje, że nawet błędy w interpunkcji Cię drażnią?
...przywołałeś przykład nikona (miałem i używałem D50 i D70s) i żadnej przewagi Af-a względem 30-tki nie zuważyłem. Oczywiście to moje porównanie i z oczywistych względów z inną optyką. Miałem w rękach minoltę D5D i AF w tym aparacie (znów wg. mnie) to inna liga niż C i N.
Kolekcjonerze :razz:
Dobra i zadowalajaca praca AF'a, to tylko nasze/uzytkownikow subiektywne odczucia. Sa tacy, ktorych jakosc (ostrosc) zdjec w 350D zadowala. Sa tacy, dla ktorych Nikony to rewelka i nie zamienia ich na nic innego. A ja w tym watku chcialbym rozmawiac (i poznac ich zdanie na w/w temat) o niewystarczajco dobrze dzilajacym AF'ie w aparatach marki Canon, gdyz uwazam, ze szczegolnie w kombinacji z eLkami dzialaja zle/nie zawsze dokladnie.
Nie rozumiem też co wzbudza w Tobie takie emocje, że nawet błędy w interpunkcji Cię drażnią?
Jesli zadajesz mi pytanie krzyczac, to sie dziwie - za co i dlaczego? :sad: ;-)
Kolekcjoner 13-08-2006, 22:51 Kolekcjonerze :razz:
Dobra i zadowalajaca praca AF'a, to tylko nasze/uzytkownikow subiektywne odczucia. Sa tacy, ktorych jakosc (ostrosc) zdjec w 350D zadowala. Sa tacy, dla ktorych Nikony to rewelka i nie zamienia ich na nic innego. A ja w tym watku chcialbym rozmawiac (i poznac ich zdanie na w/w temat) o niewystarczajco dobrze dzilajacym AF'ie w aparatach marki Canon, gdyz uwazam, ze szczegolnie w kombinacji z eLkami dzialaja zle/nie zawsze dokladnie.
Jesli zadajesz mi pytanie krzyczac, to sie dziwie - za co i dlaczego? :sad: ;-)
E........ ja tam spokojny człowiek jestem i nie krzyczę :wink: :D!
Myślę że w przypadku Canonów to trochę generalizujesz. To zależy w dużym stopniu od oczekiwań. Sądząc po twojej stopce to twoje są spore (zapewne nierzadko zdarza Ci się robić zdjęcia przy pełnej dziurze) i dlatego jedyne lekarstwo to albo zmień body albo system. Chyba się nie ma co męczyć i tracić bez sensu nerwów. 350D to bardzo amatorska puszka żeby nie powiedzieć taki "prawie" kompakt i nie ma co się po nim zbyt dużo spodziewać. Co do Nikona to uwież mi robiłem sporo zdjęć D50 i trochę D70s i AF zwłaszcza z obiektywami ze śrubokrętem działa strasznie ślamazarnie i niepewnie z AF-S ami dużo lepiej ale też potrafi się nieźle gubić. W tanich nikonach jest trochę inna filozofia AF jest trochę czulszy i może ciut bardziej precyzyjny niż w 350 ale ma znacznie większą tendencję do gubienia się i jest zauważalnie wolniejszy. Jak weźmiesz D200 to już zupełnie inny świat ale i cena inna :mrgreen:. (Tu chętnie dałbym wykrzyknik :wink: ale nie dam, bo znów będziesz się stresował:wink: :D :D).
Fanów i miłośników firmy nikon proszę o wyrozumiałość (w każdym razie nie bijcie zbyt mocno:wink: :D) to są moje osobiste odczucia na podstawie doświadczeń i nic więcej :).
Wlasnie wymienilem swoj poczciwy 350D na 20D.
Nie bede sie rozpisywac nad plusami i minusami, bo watkow na ten temat bylo wiele. Dla mnie doplata, ktora poczynilem byla na tyle mala, iz glupio by bylo z tego nie skorzystac.
Ale do rzeczy - 1,5 roku zabawy tylko 350D z eLkami i... wg mnie AF jest bardziej precyzyjny niz w 350D, aczkolwiek czekam na sesje na koncercie (w trudniejszych warunkach), gdyz wtedy bede mial najlepsze porownanie. W dobrych warunkach uwazam, iz widac roznice pracy (a to dla mnie tez na plus).
sorki-robie 350D foty. okolo 1k tygodniowo. do tego mam jako standarodwego zooma sigme 24-60, ktora wedlug optycznych nie ostrzy w ok 50% przypadkow. czesc fot robie z lampa, czesc bez -powiedzmy pol na pol. i za cholere z tym szklem kosciele bez lampy nie mam tak ze wychodza mi same nieostre foty, albo jest problem z szukaniem ostrosci.ba-to nawet 10% przypadkow nie bedzie. sory-nie mam tak u siebie. przykro mi. przykro dlatego ze chyba mam zepsute body. i wcale nie sugeruje ze niektorzy nie potrafia ustawiac ostrosci...
Zawsze mozna kupic drozsze body - bo drozsze sa lepsze. Np. :http://pstryk.pl/opis.php/375 - tu na pewno AF dziala pewnie.
sorki-robie 350D foty. okolo 1k tygodniowo. do tego mam jako standarodwego zooma sigme 24-60, ktora wedlug optycznych nie ostrzy w ok 50% przypadkow. czesc fot robie z lampa, czesc bez -powiedzmy pol na pol. i za cholere z tym szklem kosciele bez lampy nie mam tak ze wychodza mi same nieostre foty, albo jest problem z szukaniem ostrosci.ba-to nawet 10% przypadkow nie bedzie. sory-nie mam tak u siebie. przykro mi. przykro dlatego ze chyba mam zepsute body. i wcale nie sugeruje ze niektorzy nie potrafia ustawiac ostrosci...
Zawsze mozna kupic drozsze body - bo drozsze sa lepsze. Np. :http://pstryk.pl/opis.php/375 - tu na pewno AF dziala pewnie.
A jakie masz czasy naświetlania?
mam Ci skopiowac exify ze wszystkich fot??:P
... przykro mi. przykro dlatego ze chyba mam zepsute body. i wcale nie sugeruje ze niektorzy nie potrafia ustawiac ostrosci...
Mi tez przykro, ze mialem taki problem z 350D :roll:
Poniewaz juz troche zdjec porobilem nowym 20D, moge z czystym sumieniem powiedziec, ze przesiadka byla warta swojej ceny. Nie chce mi sie wnikac co bylo powodem "mydlanych" (czesto nieostrych) zdjec. W tej chwili z moimi szklami praktycznie kazde jest ostre. Widac to juz nawet na podgladzie LCD:!:
Jesli taka sama ma byc przesiadka na FF, to trzeba jak najszybciej zbierac kase.
ps
nie wiem czy moje 350D bylo do d... czy z moimi szklami dzialalo tak dziwnie :roll: nie wiem i nie chce wiedziec. Teraz jest lepiej.
ja wiem ze jeszcze lepiej bede mial jak przesiade sie na lepszy korpus i mam nadzieje ze niedlugo, bo swojemu obecnemu mam troche do zarzucenia(o cyfre akurat chodzi). ja po prostu wiem za co zaplacilem i nie mam pretnesji jak raz na jakis czas mi nie bedzie chcial naostrzyc, ale wiem tez ze jak sie przestrzega pewnych zasad to mozna naostrzyc bez wiekszych problemow. tylko co innego skupianie sie podczas robienia foty na kadrze a co innego szukanie kontrastowego punktu, wyostrzeniu i wtedy kadrowaniu. traci sie na tym ulamki sekund. nieraz cenne. i to jedyne moje zazalenie jezeli chodzi o AF w 350D. ale nie psiocze, bo nie kosztowal on duzo(wzglednie rzecz jasna) i jakos sobie radze:)
...ale nie psiocze, bo nie kosztowal on duzo(wzglednie rzecz jasna) i jakos sobie radze:)
No to dobrze, ze masz takie podejscie, bo wielu uzytkownikow ma tez problemy z 20D. Ja jestem zadowolony, ale z tego co widze, trzeba przed zakupem podpiac swoje szkielka i zobaczyc jak chodza z danym body.
ostatnio fociłem wesele i po zrobieniu "oficjalnych" zdjęć postanowiłem popróbować trochę fotek bez lampy. Wesele odbywało się w namiocie oświetlonym 4rema żarówkami mocy....150W może...200W. W każdym razie było
na tyle jasno, że przy 3200 ISO miałem czasy od 1/125 sek do 1/250 sek.
dla f 2.0 - 2.8. Ustawiłem AF na śledzenie, drive na serię i dalej w tany....
Efekty mnie rozczarowały, bo większość zdjęć miała nietrafioną ostrość.
Mimo, że fotografowane sytuacje nie były zbyt dynamiczne.
Raczej spokojne kawałki szły już po nocy...
Ostrzyłem głównie na twarze.
A tak BTW: jest już cyfrowa Leica M :)))) HURRRAAAAAA :))))))
No dobra, powiem to. Wydaje mi się, że Nikony mają dokładniejsze systemy AF :D
Lubię czytac między wierszami i oto co wyczytałem: nikt z obecnych tu nie odniósł się do postu zacytowanego wyżej...otóż uważam, że to był przysłowiowy "kij w mrowisko". Gość który używa fulfrejma i niezłe dodatki (łatwo się domyślić o jakie body chodzi) miał odwagę napisał coś takiego...dziwne, co ??? Proponuję aby niektórzy zdjęli okulary z napisem "C" i zauważyli, że nie wszystko co robi Canon jest naj... i nie wszystko co robi Nikon jest naj...Ja rozumiem, że każda liszka swój ogonek chwali ale to jest dziecinne podejście. Chylę czoło przed Canonem jeżeli chodzi o szumy ale nie wmawiajcie ludzim, że jest też lepszy w AF bo to czysta bzdura.
Pozdrawiam
Kolekcjoner 17-09-2006, 03:28 Lubię czytac między wierszami i oto co wyczytałem: nikt z obecnych tu nie odniósł się do postu zacytowanego wyżej...otóż uważam, że to był przysłowiowy "kij w mrowisko". Gość który używa fulfrejma i niezłe dodatki (łatwo się domyślić o jakie body chodzi) miał odwagę napisał coś takiego...dziwne, co ??? Proponuję aby niektórzy zdjęli okulary z napisem "C" i zauważyli, że nie wszystko co robi Canon jest naj... i nie wszystko co robi Nikon jest naj...Ja rozumiem, że każda liszka swój ogonek chwali ale to jest dziecinne podejście. Chylę czoło przed Canonem jeżeli chodzi o szumy ale nie wmawiajcie ludzim, że jest też lepszy w AF bo to czysta bzdura.
Pozdrawiam
A ja myślę, że generalizujesz i wtedy łatwo obalić każdą tezę i każdą potwierdzić :).
GTharnas 23-09-2006, 17:49 Tzn . Bo tak czytam ... to ostrosc np Tamrona przy 2.8 jest uzalezniona od dobrego AF , z 350D nie wypada to najlepiej .. a z 30D to jest juz roznica i mozna powiedziec ze jest ok , ...
To moje pytanie jest takie ...
Jak Tamron przy f 2.8 w 30D wypada spoko to czy 400D bedzie mial ten sam problem co 350D , bo 400 ma ten sam AF co 30 a wiec powienno byc dobrze przy swietle 2.8 w 400D .
Kolekcjoner 23-09-2006, 19:58 Tzn . Bo tak czytam ... to ostrosc np Tamrona przy 2.8 jest uzalezniona od dobrego AF , z 350D nie wypada to najlepiej .. a z 30D to jest juz roznica i mozna powiedziec ze jest ok , ...
To moje pytanie jest takie ...
Jak Tamron przy f 2.8 w 30D wypada spoko to czy 400D bedzie mial ten sam problem co 350D , bo 400 ma ten sam AF co 30 a wiec powienno byc dobrze przy swietle 2.8 w 400D .
No to sam sobie odpowiedziałeś w pewnym sensie na to pytanie:).
Witam
Na moim 300D Tamron 17-50 2.8 wypadal srednio na 2.8. U znajomego na 350D tak samo. Teraz kupilem 400D i tamronik dziala idealnie, na 2.8 przy 17mm super ostrzy. Duzo lepiej pracuje obiektyw - szybciej ustawia ostrosc niz w moim poprzednim 300D.
pozdrawiam
Tomek
Chylę czoło przed Canonem jeżeli chodzi o szumy ale nie wmawiajcie ludzim, że jest też lepszy w AF bo to czysta bzdura.
Pozdrawiam
Jeśli wskażesz lepszy AF niż zestaw 1DmkIIN + 300/2.8LIS to jesteś gigantem. Moim zdaniem ten zestaw wytycza kierunki rozwoju dla innych. I nie ma lepszego.
Jeśli wskażesz lepszy AF niż zestaw 1DmkIIN + 300/2.8LIS to jesteś gigantem. Moim zdaniem ten zestaw wytycza kierunki rozwoju dla innych. I nie ma lepszego.
JSK, oczywiście zakładam, że fociłeś zestawem D2Hs + AF-S 300/2.8VR i masz skalę porównawczą?
Kolekcjoner 28-09-2006, 21:20 JSK, oczywiście zakładam, że fociłeś zestawem D2Hs + AF-S 300/2.8VR i masz skalę porównawczą?
:mrgreen: :lol:
mario1275 28-09-2006, 21:35 cieawe czy tylko u nas ludzie wpadają na to żeby podpinać Lki do body typu 300d ?? czy to ma sens?? Wydaje mi się że canon po prosu założył ze ludzie kupuący serię x00 będą mniej wymagający i że nie będą pstrykać takim sprzętem profesjonalnie:)
Kolekcjoner 28-09-2006, 22:18 cieawe czy tylko u nas ludzie wpadają na to żeby podpinać Lki do body typu 300d ?? czy to ma sens?? Wydaje mi się że canon po prosu założył ze ludzie kupuący serię x00 będą mniej wymagający i że nie będą pstrykać takim sprzętem profesjonalnie:)
No to się w swoich rachubach przeliczyli, bo widziałem co najmniej kilku zawodowych fotografów, którzy jako backup'a używali 350D:).
ba-sa i zawodowcy uzywajacy 350D.taki jeden ostatnio mnie przekonywal ze 30D to zadna rewelacja,wolal sprzedac i kupic 350D i za zaoszczedzona kase pelnozakresowego zooma sigmy.no ale troche z tematu wyszedlem.a eLki beda podlaczane do 3 numerowych body, ktore bede zapasowymi puszkami (zwlaszcza ze AF w 400D dziala pewnie lepiej niz z 350D a moze porownywlanie z 30D). chociaz ja wykorzystuje analoga do tego:)
Artur Lewandowski 29-09-2006, 10:06 cieawe czy tylko u nas ludzie wpadają na to żeby podpinać Lki do body typu 300d ?? czy to ma sens?? Wydaje mi się że canon po prosu założył ze ludzie kupuący serię x00 będą mniej wymagający i że nie będą pstrykać takim sprzętem profesjonalnie:)
Ja wcale nie uważam żeby to była jakaś profanacja. Długo robiłem (czytaj do tydzień temu) szkłami L z body 300 i poza mankamentami typu szybkość AF czy seryjność nie mogę złego słowa powiedzieć na to połączenie. Teraz używając 30D zostawiłem 300 jako zapas bo z doświadczenia wiem że w ważnych sytuacjach nawet mercedes potrafi się zpierniczyć a polonez pojedzie :) Pomijając stronę techniczną używając od początku szkieł profi w późniejszym czasie dochodzi Ci tylko koszt wymiany body a osprzęcik pozostaje ten sam, dla mnie bardziej ekonomicznie.
czytam sobie te wasze posty i troche to brzmi tak jak propaganda PiSu,nasze body maja najlepsze AF,szara siatka, stare uklady i agenci wprowadzaja nas w blad,to prowokacja
jasne ze im wyzszy model ty AF ma dzialac szybciej,ale nawet w najtanszej puszcze wymaga sie trafnosci strzalow,nie mowie o robieniu serii zdjec w bardzo trudnych warunkach,ale sytuacja ze jest sloneczny dzien a aparat nie zrobi mi ostrego zdjecia
nie oszukujmyjmy sie, u konkurencji nawet w najnizszych modelach takich problemow nie ma
rozumiem, że D200 jest najniższym modelem u konkurecji w dodatku z bardzo "kitowywmi" słoiczkami :-)
Kolekcjoner 01-10-2006, 01:55 czytam sobie te wasze posty i troche to brzmi tak jak propaganda PiSu,nasze body maja najlepsze AF,szara siatka, stare uklady i agenci wprowadzaja nas w blad,to prowokacja
jasne ze im wyzszy model ty AF ma dzialac szybciej,ale nawet w najtanszej puszcze wymaga sie trafnosci strzalow,nie mowie o robieniu serii zdjec w bardzo trudnych warunkach,ale sytuacja ze jest sloneczny dzien a aparat nie zrobi mi ostrego zdjecia
nie oszukujmyjmy sie, u konkurencji nawet w najnizszych modelach takich problemow nie ma
To w takim razie ten egzemplarz 350D którego używa moja połowica:-) to musi jakiś dziwny jest, bo drań praktycznie zawsze robi ostre zdjecia :mrgreen:. Będę musiał reklamować:mrgreen: przecież to nie może tak być:mrgreen:. :lol: :lol:
jednak watek na forum sie pojawil i ma ponad 100 postow,wiec problem jest.
moj 10D mial zawodny AF,10D mojego kolegi,inni znajomi narzekaja na 350tke i 20D.mialem D70s,bawilem sie D50 i D80 i niestre fotki jakie robilem wynikaly tylko z moich bledow.
JSK, oczywiście zakładam, że fociłeś zestawem D2Hs + AF-S 300/2.8VR i masz skalę porównawczą?
Sorki, ale nie miałem w ręce D2Hs. Natomiast mam porównanie z H2D. I tu, niestety, pod względem jakości działania AF pierszeństwo daję Canonowi (oczywiście chodzi o wcześniej wspomniany zestaw).
JSK, ja z kolei nie miałem w rękach 1-ki, ale uważam, że nikonowskiego Multi-CAMa 2000 nie należy bagatelizować. Jest to bardzo ciekawa konstrukcja, składająca się z 2000 sensorów, które w celu zwięszenia szybkości znajdują się aż na trzech osobnych CCD - nastawienie ostrości trwa jedynie 120ms, dzięki czemu (o ile obiektyw się wyrabia) praca w serii 8 fps nie stanowi problemu. W trybach dynamicznych obiekt śledzony jest oczywiście z przewidywaniem położenia uwzględniającym shutter lag, oraz z ignorowaniem obiektów przypadkowo pojawiających się w kadrze, ogólnie możliwości konfiguracji pracy są olbrzymie. Na uwagę zasługuje też b. duża czułość modułu - AF bez problemu działa nawet ze szkłem f/5,6 - głupieje dopiero przy f/8, a z moich prób wynika, że funkcjonuje jeszcze gdzieś w okolicy f/7. Układ nie ma on może aż tylu punktów co 1-ka, przez co zapewne gorzej sprawdza się w sporcie, ma za to 9 pól krzyżowych, bardzo wygodnie umieszczonych w mocnych punktach. Co do precyzji działania mogę powiedzieć jedynie tyle, że całkowicie mnie satysfakcjonuje.
JSK, ja z kolei nie miałem w rękach 1-ki, ale uważam, że nikonowskiego Multi-CAMa 2000 nie należy bagatelizować. Jest to bardzo ciekawa konstrukcja, składająca się z 2000 sensorów
Znalazłem ciekawy artykuł, z którego ktoś, nie mający do czynienia z AF w Nikonach może się trochę dowiedzieć:
http://www.nikonians.org/nikon/multi-cam2000/index.html
(niestety linki gdzieniegdzie są skopane, także trzeba czasem dopisać '-' w URL ;-))
Po pobieżnej lekturze wydaje mi się, że chyba chyba wszystko to, o czym tam piszą (jak i to o czym Ty wspomniałeś) ma chyba jakiś odpowiednik w CFn/PFn 1Dmk2. I vice versa :) nie pamiętam takiej funkcji w 1D o której nie byłoby mowy w w/w artykule.
A, już pamietam, jest coś :mrgreen: w jedynce można sobie ustawić PFn, żeby postawić aparat na statywie, MF na jakiś punkt i jak coś wleci w DOF to body napi***la seria :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kolekcjoner 02-10-2006, 04:06 Sorki, ale nie miałem w ręce D2Hs. Natomiast mam porównanie z H2D. I tu, niestety, pod względem jakości działania AF pierszeństwo daję Canonowi (oczywiście chodzi o wcześniej wspomniany zestaw).
Sorki ale porównujesz gruszki z jabłkami:).
JSK, ja z kolei nie miałem w rękach 1-ki, ale uważam, że nikonowskiego Multi-CAMa 2000 nie należy bagatelizować. Jest to bardzo ciekawa konstrukcja, składająca się z 2000 sensorów, które w celu zwięszenia szybkości znajdują się aż na trzech osobnych CCD - nastawienie ostrości trwa jedynie 120ms, dzięki czemu (o ile obiektyw się wyrabia) praca w serii 8 fps nie stanowi problemu. W trybach dynamicznych obiekt śledzony jest oczywiście z przewidywaniem położenia uwzględniającym shutter lag, oraz z ignorowaniem obiektów przypadkowo pojawiających się w kadrze, ogólnie możliwości konfiguracji pracy są olbrzymie. Na uwagę zasługuje też b. duża czułość modułu - AF bez problemu działa nawet ze szkłem f/5,6 - głupieje dopiero przy f/8, a z moich prób wynika, że funkcjonuje jeszcze gdzieś w okolicy f/7. Układ nie ma on może aż tylu punktów co 1-ka, przez co zapewne gorzej sprawdza się w sporcie, ma za to 9 pól krzyżowych, bardzo wygodnie umieszczonych w mocnych punktach. Co do precyzji działania mogę powiedzieć jedynie tyle, że całkowicie mnie satysfakcjonuje.
To wszystko prawda i wszystkie te cechy (działania AF), które wymieniłeś masz też w AF-ie w 1D. Tyle że w obu korpusach jest trochę inna filozofia pracy AF-a.
W nikonie jest dużo mniej bardziej czułych punktów rozstawionych dość szeroko na dużym obszarze kadru, w canonie jest dużą ilością punktów o średniej czułości pokryta bardzo gęsto spora część kadru. Nie spotkałem się z jakimś wiarygodnym porównaniem sprawności działania AF-a, który miałby potwierdzić zdecydowanie przewagę któregoś z rozwiązań.
Ja robiłem 1D serię zdjęć ważek (bardzo niewychowane:) stworzenia - latają z olbrzymią szybkością we wszystkich możliwych kierunkach bez ładu i składu) i szczerze mówiąc po tym nie zamieniłbym AF-a z 1D na nic innego.
jednak watek na forum sie pojawil i ma ponad 100 postow,wiec problem jest.
moj 10D mial zawodny AF,10D mojego kolegi,inni znajomi narzekaja na 350tke i 20D.mialem D70s,bawilem sie D50 i D80 i niestre fotki jakie robilem wynikaly tylko z moich bledow.
Potwierdzam. Mialem 10D i 350D i do Nikona D70 to im bardzo daleko jezeli chodzi o dokladnosc AF.
Do 350D i 10D sa dobre szkla kitowe (lub inne ciemne), ktore swoja glebia ostrosci potrafia ukryc wady AF. Dlatego tez pewnie, zony niektorych tu forumowiczow zawsze robia ostre zdjecia :P
Kolekcjoner 02-10-2006, 10:34 Potwierdzam. Mialem 10D i 350D i do Nikona D70 to im bardzo daleko jezeli chodzi o dokladnosc AF.
Do 350D i 10D sa dobre szkla kitowe (lub inne ciemne), ktore swoja glebia ostrosci potrafia ukryc wady AF. Dlatego tez pewnie, zony niektorych tu forumowiczow zawsze robia ostre zdjecia :P
No widzisz i znów zakładasz błędnie zresztą, że jak ktoś coś pisze to na pewno nie sprawdził innych możliwości:). Otóż muszę Ci donieść, że małżonka moja nigdy nie używała 350D z kitem. Używa 350D z T 28-75/2,8 z kilkoma moimi obiektywami jeszcze od analoga, używała też 70-200/4 i 300/4. Ja też zresztą używałem tego korpusu z tymi obiektywami i nie narzekam na ostrość zdjęć. Tak jeszcze gwoli ścisłości używaliśmy obydwoje 10D z tymi i innymi szkłami i po zrobieniu ok 3 kzdj. tym korpusem żadne z nas nie narzekało na problemy z AF-em. Używałem też D70 i żadnej istotnej przewagi w działaniu AF-a w tej puszce nie zauważyłem natomiast kilka innych braków mnie denerwowało:).
DoMiNiQuE 02-10-2006, 11:20 Jak ktos uzywa automatycznego wyboru punktow AF to pozniej mu AF nie trafia gdzie chce ;)
Jak ktos uzywa automatycznego wyboru punktow AF to pozniej mu AF nie trafia gdzie chce ;)
No ale to chyba nie jest zle, ze ktos uzywa AF'a w aparacie - jesli i body i szkielko na to pozwalaja? :wink:
Poza tym, w 350D ustawianie AF'a przez wizjerek manualnie nie jest komfortem 8-)
DoMiNiQuE 02-10-2006, 11:48 No ale to chyba nie jest zle, ze ktos uzywa AF'a w aparacie - jesli i body i szkielko na to pozwalaja? :wink:
Poza tym, w 350D ustawianie AF'a przez wizjerek manualnie nie jest komfortem 8-)
Niee no. Ja nie naleze do onanistow m42 i nie twierdze, ze AF to zbedny gadzet ;)
Imo jest bardzo, ale to bardzo potrzeby. Mowilem o automatycznym wyborze punktu AF i sytuacji w ktorej ciocia halinka znajduje sie po lewej stronie kadru a puszka wybiera punkt AF po prawej stronie i ustawia ostrosc na wazonie ;)
Muflon, Kolekcjoner - ja wcale nie twierdzę, że AF w Nikonach serii D2 jest lepszy od 1-kowego, bo jak pokreśliłem - nie miałem 1-nki w rękach. Osobiście wydaje mi się nawet, że w sporcie układ 1-nki może się lepiej sprawdzać, choć tak naprawdę sensory w Nikonie są rozmieszczone w nieco inny sposób, niż sugerują to znaczki na matówce:
http://www.nikonians.org/nikon/nikon_d2x_af_revisited/images/d2x_viewfinder_2_sm.jpg
W związku z powyższym wrażenie, że śledzony obiekt może się "zgubić" między faktycznie b. szeroko rozstawionymi punktami AF jest mylne - sensory pokrywają b. dużą powierzchnię kadru i pozwalają bezpiecznie śledzić obiekt.
O MultiCAM-ie wspomniałem tylko na zasadzie ciekawostki - z wypowiedzi JSK wynikało, jakoby układ AF 1-nki miał być konstrukcją najlepszą na świecie. Nie byłbym tego wcale do końca pewien.
Muflon, Kolekcjoner - ja wcale nie twierdzę, że AF w Nikonach serii D2 jest lepszy od 1-kowego
Ani też ja nie twierdzę, że jest odwrotnie (mimo że miałem w rękach D2X) :) Po prostu wydaje mi się, że większość tricków w obydwu systemach jest bardzo podobna. Po prostu na zdrowy rozsądek, Nikon będzie lepszy po ciemku (lepsze sensory), Canon będzie lepszy w servo (więcej i gęściej).. ale nie w jakiś znaczący sposób.
Jak ktos uzywa automatycznego wyboru punktow AF to pozniej mu AF nie trafia gdzie chce ;)
Zgadza sie. Natomiast jak ktos uzywa tylko centralnego, a AF mu nie trafia tam gdzie chce, to juz jest gorzej. Konkludujac: slusznie Canon wycofal sie z wkladania tego czegos (co w moim przypadku okreslilbym jako AM (auto misfocus), a nie AF) do jakiejkolwiek puszki.
Dzisiaj oddałem swój 350D na regulację AF . Wszystkie szkła miałem regulowane wcześniej do 300D. Więc dałem razem z korpusem jeden obiektyw 50mm f1,8 aby pod niego regulowali mi 350D . Gość coś w serwisie bąkał że czemu tylko jeden dostarczyłem obiektyw .Mi wydaje się logiczne że jezeli dostroją mi korpus pod 50mm to i reszta obiektywów z tym koprusem będzie poprawnie ostrzyć ... Czy mam rację ?
Mi wydaje się logiczne że jezeli dostroją mi korpus pod 50mm to i reszta obiektywów z tym koprusem będzie poprawnie ostrzyć ... Czy mam rację ?
W skrocie: nie.
Mniej w skrocie to juz serwis albo archiwum forum (chociazby w tym watku troche jest) powinno wytlumaczyc.
W skrocie: nie.
Mniej w skrocie to juz serwis albo archiwum forum (chociazby w tym watku troche jest) powinno wytlumaczyc.
Sprawdzę w czwartek po odbiorze sprzętu .
Tylko z kolei ... np 85mm miałem dostrajany do 300D który już był po kalibracji . W takim razie jeżeli musialbym regulować 85mm pod 350D to w tym momencie jest to totalny bezsens ... Mając dwa korpusy trzeba mieć dwa zestawy obiektywów dla każdego korpusu ... Koszmar .Oczywiście pewnie nie mam racji ale tak to wygląda .
Oczywiście pewnie nie mam racji ale tak to wygląda .
Tak to wyglada jesli oba korpusy maja odchyly od normy, albo ich wlasciciel ma odchyly od normy ;) i wydaje mu sie ze cos jest nie tak z AF :roll: .
Zawsze mozesz zamiast dwoch korpusow kupic sobie cos z serii 1 - w nich bardzo ciezko zarzucic cos AF niezaleznie od szkielek.
Tak to wyglada jesli oba korpusy maja odchyly od normy, albo ich wlasciciel ma odchyly od normy ;) i wydaje mu sie ze cos jest nie tak z AF :roll: .
Zawsze mozesz zamiast dwoch korpusow kupic sobie cos z serii 1 - w nich bardzo ciezko zarzucic cos AF niezaleznie od szkielek.
Dalej nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie tylko jakieś prywatne wywody ...Co do AF to nie wydaje mi się tylko jestem pewny ;)
KuchateK 22-10-2006, 03:16 Da sie wszysto wyregulowac i wcale nie trzeba pieciu kompletow szkiel do pieciu puszek. Kwestia sprawdzenia puszki przy zakupie albo nieco cierpliwosci i wycieczek do serwisu.
Dobrze jesli masz pare elementow dobrych ze sklepu bez regulacji. Wtedy mozna reszte podciagnac do tego i dziala. Gozej jak rozregulowali Ci wszystko i teraz trzeba bedzie podostrajac.
Dalej nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie
Odpowiedz jest w tym watku wczesniej a nawet caly watek dotyczy wlasnie tematu dokladnosci AF.
Przeczytaj np ze zrozumieniem ta wypowiedz:
http://canon-board.info/showpost.php?p=200693&postcount=84
A jesli takiego podejscia do sprawy nie rozumiesz, nie akceptujesz to... slij wszystko co masz na Zytnia i niech kalibruja. Powodzenia :roll: .
A potem przy kazdej nowej puszce czy szkle slij znowu, jak ci nie szkoda nerwow swoich i serwisantow.
Odpowiedz jest w tym watku wczesniej a nawet caly watek dotyczy wlasnie tematu dokladnosci AF.
Przeczytaj np ze zrozumieniem ta wypowiedz:
http://canon-board.info/showpost.php?p=200693&postcount=84
A jesli takiego podejscia do sprawy nie rozumiesz, nie akceptujesz to... slij wszystko co masz na Zytnia i niech kalibruja. Powodzenia :roll: .
A potem przy kazdej nowej puszce czy szkle slij znowu, jak ci nie szkoda nerwow swoich i serwisantow.
Kolego ale ja nie narzekam na niedokładność AF tylko na normalną wadę ( ffl lub bf )która występuje również w bardziej profesjonalnych modelach jak np 30D . Dalej uważam że to nie sprzęt robi zdjęcia ale fotograf . Mając sprzęt za kilkanascie tyś. zrobisz zdjęcia amatorskie i na odwrót .Także irytuje mnie ton Twoich odpowiedzi i na przyszłość wykaż odrobinę dobrej gdy ktoś próbuje się czegoś dowiedzieć ...
Kolego ale ja nie narzekam na niedokładność AF tylko na normalną wadę ( ffl lub bf )która występuje również w bardziej profesjonalnych modelach jak np 30D .
Gdybys przeczytal ten watek a nie tylko pisal w nim to bys wiedzial ze model 30D to nadal klasa amatorska i to, o czym piszesz to nie jest "normalna wada" a przypadlosc albo niektorych egzemplarzy albo zbytniej upierdliwosci wlasciciela sprzetu, bo kazdy model ma okreslony dokladnie akceptowalny zakres bledu AF, tak samo obiektywy moga sie mylic w okreslonym zakresie - wiecej dowiedzialbys sie np w serwisie, choc oni na ten typ czlowieka jak ty zapewne reaguja "dobra zrobmy mu dobrze i bedzie spokoj bo nie ma sensu tlumaczyc ze ten sprzet tak moze miec".
Tylko klasa profesjonalna (1D, 1Ds i ich nastepcy, nawet 5D tu sie nie do konca lapie choc jest w nim lepiej niz w xxD/xxxD) ma ten zakres bledu tak mimimalny ze mozna je praktycznie nazwac bezblednymi pod wzgledem precyzji AF.
Tak wiec tylko powodzenia w kalibracji zycze, by ci serwis zminimalizowal zakres bledu w twoim zestawie.
Ale co serwisanci miedzy soba i pod nosem powiedza na twoj temat to juz nie chcialbys uslyszec.
Także irytuje mnie ton Twoich odpowiedzi i na przyszłość wykaż odrobinę dobrej gdy ktoś próbuje się czegoś dowiedzieć ...
A mnie irytuje gdy ktos potrafi tylko pisac pretensje (nie do konca majac racje) zamiast najpierw poczytac. Ja dobra wole wykazalem - sugerujac ci najpierw poczytac. Ty dobrej woli nie wykazales nie robiac tego.
Tak wiec tylko powodzenia w kalibracji zycze, by ci serwis zminimalizowal zakres bledu w twoim zestawie.
Ale co serwisanci miedzy soba i pod nosem powiedza na twoj temat to juz nie chcialbys uslyszec.
Mało mnie obchodzi co sobie serwisanci pod nosem powiedzą ponieważ jest to ich praca za którą otrzymują wynagrodzenie - prawda ?Nie płacą im chyba za siedzenie i picie kawy i słychania szczęśliwych nabywców puszek za kilkanaście tyś .... jeśli portretując osobę na f2 ostrości nie ma na twarzy tylko kilka cm przed to wybacz coś jest nie tak . |