View Full Version : Cięcie akumulatorów


pointofview
27-06-2007, 10:04
Witam i pytam.

Kupiłem i jestem zadowolony z akumulatorów 3000 mAh (BP-511), 6000 mAh to niezła zaliczka energii na cały dzień,... ale klinują sie w gripie. Łatwo wchodzą - ciężko je wydłubać.

Konsultowałem się w sklepie w którym je nabyłem i sprawa jest im znana. Seria 3000 mAh jest ciut poza wymiar.

Czy ktoś już ćwiczył z której strony bezpieczniej jest zdjąć te kilka dziesiątych milimetra plastikowej obudowy. Czy od strony wypukłości, czy od strony styków.

Zamierzam to zrobić delikatnie szlifując cienkim papierem ściernym rozpiętym na twardej płaskiej deseczce.

Pozdrawiam.

SimOn!
27-06-2007, 13:28
Ja bym szlifowal od strony stykow, plastik jest tam gruby a styki "wpuszczone" dosc gleboko wiec ich nie uszkodzisz. Od strony wypuklej plastik jest duzo cienszy wiec przypadkiem gdybys przeszlifowal ;) obudowe na wylot mozesz uszkodzic ogniow....choc to jest tez malo prawdopodobne.
Rozebralem uszkodzony akumulator wiec wiem co mowie :razz:

yogi-bear
27-06-2007, 15:45
Nieoryginalne akumulatory tak mają. Strasznie ciężko je wyjąć z gripa. Pomaga szlifowanie sanek którymi "mocują się" na pozycji. O ile mnie pamięć nie myli są one zbyt wysokie.

pointofview
27-06-2007, 21:49
Dzięki za wsparcie. Biorę się za szlifowanie "diamentów". O wynikach poinformuję niebawem.
Wasz szlifierz ;-)
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
To działa.
Szlifowanie z obu stron papierem "600" waterproof, a potem dla gładkości "1200". Nieznacznie ogradowałem niedokładności wtrysku ostrym skalpelem.
Więcej jednak musiałem zdjąć ze strony wypukłości, gdyż po dokładnym mierzeniu okazało się, że najważniejszy wymiar to ten pomiędzy szerszymi stykami "B" i "D", a przeciwległymi wypukłościami.

Praca niezbyt skomplikowana, ok 5 minut na akumulator.
Teraz po odchyleniu platikowego "pomarańczowego" zamka-haczyka akumulatory same wysuwają się jak oryginały, te 10 razy droższe.

BTW, na razie nie widzę różnicy w pracy nonejmów i Canonowskich poza oczywiście większą pojemnością tych pierwszych.

Jeszcze raz dzięki za wsparcie.
Pozdrawiam.
Pointofview.


Działa !

Kolekcjoner
29-06-2007, 02:14
To działa.
Szlifowanie z obu stron papierem "600" waterproof, a potem dla gładkości "1200". Nieznacznie ogradowałem niedokładności wtrysku ostrym skalpelem.
Więcej jednak musiałem zdjąć ze strony wypukłości, gdyż po dokładnym mierzeniu okazało się, że najważniejszy wymiar to ten pomiędzy szerszymi stykami "B" i "D", a przeciwległymi wypukłościami.

Praca niezbyt skomplikowana, ok 5 minut na akumulator.
Teraz po odchyleniu platikowego "pomarańczowego" zamka-haczyka akumulatory same wysuwają się jak oryginały, te 10 razy droższe.(....)


A czy kolega byłby uprzejmy :D zaprezentować /w formie kilku zdjęć/ swoje dzieło - może się przydać :D.

pointofview
30-06-2007, 10:54
Mam nadzieję, że komuś to się przyda, zamieszczam kilka zdjęć szlifowanych akumulatorów.
Z lewej zawsze oryginalny Canon z prawej tańszy wykalibrowany zamiennik.

http://takirejs.pl/Canon Eos 300D/akumulatory/aku_a1.jpg

http://takirejs.pl/Canon Eos 300D/akumulatory/aku_b1.jpg

http://takirejs.pl/Canon Eos 300D/akumulatory/aku_c1.jpg

http://takirejs.pl/Canon Eos 300D/akumulatory/aku_d1.jpg

http://takirejs.pl/Canon Eos 300D/akumulatory/aku_e1.jpg



Pozdrawiam Kolegów.

SAM
30-06-2007, 16:52
A tak pomijając wymiary, to czy sądzisz, że one naprawdę po 3000 mAh mają ?
Ja z doświadczenia wiem, że papier wszystko zniesie.

pointofview
30-06-2007, 19:23
A tak pomijając wymiary, to czy sądzisz, że one naprawdę po 3000 mAh mają ?
Ja z doświadczenia wiem, że papier wszystko zniesie.

... to trzeba by zmierzyć.

Używam po 2 w gripie i na moje potrzeby to wystarcza, choć zawsze w zapasie mam dwa kolejne...
Nie chcę dywagować i porównywać różnych marek. Znalazłem rozwiązanie dla swoich wymagań.
Poza tym bardzo trudno o prawidłowe porównania. Każdy z nas używa innego sprzętu (choćby rzężące silniczki w obiektywach różnych maści), pracuje w innych temperaturach otoczenia, nie mówiąc już zużyciu akumulatorów i ich obsłudze w różnej kulturze technicznej.

Grunt to nie wbijać gwoździ mikroskopem, a reszta zależy od Ciebie - czy jesteś zadowolony czy nie.

Pozdrawiam i zdjęć udanych życzę.